Lifestyle

6 najlepszych prezentów na dzień kobiet

Wczorajsza lista nad wyraz dobrze się przyjęła, fajno. Jako, iż nic się nie uczycie, bo cały dzień widziałem panie z jedną różą, albo bombonierką, to czas na kolejną. Tym razem tą bardziej pozytywną.

6. Kwiaty

Nie muszą być róże. Najlepiej zapytać wybranki jakie kwiaty lubi najbardziej, albo liczyć na farta. Kiedy kupowałem kwiaty, gdy pierwszy raz szedłem do swojej lubej, to brałem typowo na przypał. W kwiaciarni powiedziałem ,,ładne”. Dostałem jakiś pomarańczowy bukiet, nie pamiętam zupełnie co to za kwiaty. Wchodzę do jej pokoju i co widzę? Cały jasny, z naciskiem na pomarańczowy kolor. Takiego farta jak wtedy to dawno nie miałem.

5. Coś związanego tylko z Nią

Niech to będzie cokolwiek. Biżuteria, koszulka, może być nawet książka lub film z poprzedniego zestawienia. Ale niech to będzie coś takiego, żeby przy każdym spojrzeniu, widziała w tym Ciebie. Tutaj wszystko zależy od dziewczyny. Załóżmy – jest fanką Barcelony, albo AC/DC. Masz wybór – kupić jej koszulkę z którymś z tych, lub zrobić sobie zdjęcie w koszulce Barcelony, przepuścić przez tysiąc filtrów żeby to jakoś wyglądało, kupić antyramę i voilà. Która opcja lepsza – oceń sam.

4. Idźcie gdzieś

Byle nie do kina :). Nie wiem dlaczego kino jest tak sławnym miejscem do poderwania dziewczyny. Serio, powie mi ktoś? Bo co, ciemno jest i jej nie widać? Jak już gdzieś iść, to do restauracji. Sam polecam Manekina – sieć naleśnikarni, jest w kilku miastach. Nie znam osoby, która by tam powiedziała, bardzo miłej swoją drogą, obsłudze, że nie smakowało. Ogromnym minusem jest to, że w ten dzień będziesz czekał godzinę na stolik, i to pewnie w strefie dla palących.

Ewentualnie można iść na koncert, jeśli jest tego dnia, albo w nieco późniejszym terminie. Zwłaszcza jeśli oboje jaracie się tą samą muzyką. Na przykład Justin Bieber będzie niedługo w Polsce, event idealny.

3. Zrób coś, w czym jesteś fajtłapą

Coś takiego jest ponoć słodkie. Jeśli twoją pasją jest liczenie całek i funkcji kwadratowych – napisz wiersz. Jeśli dobrze piszesz bloga – narysuj jej coś. Sam korzystam z tego punktu, bo zabawy jest co niemiara. Maksimum moich umiejętności rysunkowych to narysowanie stickmana, a technicznych – wycięcie go. Mimo to, jestem w stanie spędzić trzy godziny żeby zrobić coś fajnego, chociażby laurkę. Brzmi banalnie, ale spróbujcie zrobić coś takiego.

2. Spędźcie dzień razem

Z tego co zauważyłem, to większość kobiet od tego dnia nie wymaga pamięci, kwiatów, czy też prezentu. Przepytałem kilkanaście koleżanek i wszystkie, niemal jednogłośnie, napisały, że od prezentu wolą, by ich wybranek przyjechał do nich rano, jak umie to zrobił śniadanie, i spędził tak cały dzionek, do wieczora. Ciężkie do wykonania przez pracę/szkołę, ale ponoć warte zachodu.

1. Zrób coś głupiego

Ale takiego głupiego ultimate. Niech to będzie tak głupie, żeby ludzie z twojego otoczenia pytali ,,Chce Ci się?”, albo gderali ,,I tak Ci się nie uda”. Nie dość, że udowodnisz wszystkim, że jednak się da, to uśmiech z twarzy dziewczyny nie powinien schodzić, tak przez mniej więcej, tydzień. Wyklej jej całą ulicę kartkami z napisem co do niej czujesz, a na końcu ulicy czekaj na nią. Skocz na bungee trzymając karton albo kartkę z jakimś napisem.

Jeśli to związek na odległość – jedź do niej w nocy i spróbuj wejść oknem, z kwiatami w ręku (No chyba, że  to czwarte piętro, to pozostają drzwi. Ale jeśli mieszka w domu, to co to za problem?), powiedz jej co do niej czujesz. Niech to będzie coś, co sam boisz się zrobić. Mi takie akcje sprawiają najwięcej frajdy i wydają się być najlepszym z możliwych prezentów. Nieważne na jaką okazje. Strach to debiliny doradca, więc nie bój się, idź na całość.

Ciekawi mnie najbardziej co wy zrobiliście dzisiaj dla swoich kobiet. Tam niżej macie komentarze, piszcie ;). A któryś punkt z listy śmiało możecie wykorzystywać do każdej możliwej okazji, efekt jest identyczny, niezależnie czy to walentynki, czy dzień kobiet.

5 Comments

  1. jeżeli uważasz się za takiego cudownego, bo takie odnoszę wrażenie, że ego masz wyższe nić pałac kultury, jestem ciekawa co takiego ty dałeś swojej dziewczynie. albo jesteś taki tępy, albo zwyczajnie zazdrosny, a te swoje pomysły widziałeś jedynie w amerykańskich filmach. aha , a hejty masz na poziomie ludzi biorących udział w programie ugotowani, polecam.,

    1. Tam w ostatnim, znaczy się pierwszym przykładzie masz bungee, typowo amerykańskie.
      Dziwnym trafem, że w linku jest zdjęcie typa, który nazywa się tak samo jak ja. Cóż za zrządzenie losu, jak w ugotowanych ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published.