Media

A Ty co zrobisz ze swoim czasem?

Handlowanie minutami, zerowanie zegarków, zabijanie dla kilku godzin życia i kawa za cztery minuty. To tylko kilka rzeczy, które mogły by być na porządku dziennym, gdyby walutą był czas.

Czasem warto odpalić TV

W nagłówku w jednym zdaniu streściłem film, który z nudów obejrzałem wczoraj wieczorem. Wyścig z czasem, czy jakoś tak. Generalnie, bardzo dobry film, z gatunku tych które uwielbiam – tych co zmieniają choć ciut myślenie widza. Czy to Incepcja i zmiana postrzegania snów, czy to Zielona Mila i zmiana patrzenia na murzynów (Że niby uczciwy murzyn to nie oksymoron, hie hie), albo jakikolwiek film z Sashą Grey. Tylko nie wiem jeszcze jak one zmieniają myślenie, ale na pewno je zmieniają…

Justin Timberlake, czyli główna postać, której imienia nie zapamiętałem jest typkiem ze slumsów, który dba o wykorzystanie każdej minuty, bo każda minuta może być jego ostatnią. W tym samym czasie, ludzie którzy mają ostry nadmiar czasu (~100000 lat) nudzą się na potęgę, odechciewa im się żyć i żyją najwolniej jak się da.

Czyli genialne porównanie do sytuacji jaka ma miejsce w obecnym świecie. Biedniejsi, tudzież Ci gorzej urodzeni, troszczą się o swój czas, bo wiedzą, że każda minuta może być ich ostatnią. Zaś my, Europejczycy (Ale to dumnie brzmi, nie?) siedzimy przed netem oddając swój czas w zupełności za darmo, albo pracujemy dla korporacji sprzedając godzinę swojego czasu za 6,50.

Są wakacje, przemyśl to

Ostatnio na popularności zyskało pracowanie w wakacje. Wielkie korpo reklamują się hasłami, że przyjmują do pracy już od 16 lat, mają elastyczne godziny pracy i jest to IDEALNA PRACA NA WAKACJE. Saaaay what?

Wśród moich znajomych, znajdę może z dwóch kumpli, których sytuacja rodzinna nakazuje im pracować gdziekolwiek, za jakąkolwiek stawkę. Każdy grosz jest tam na wagę złota. Coś jak filmie każda minuta w slumsach. Rozumiem to, nie potępiam i nie wyśmiewam, ba, nawet podziwiam.

Ale jeśli nie musisz pracować, hajs który zgarniesz przez wakacje i tak wydasz w przeciągu tygodnia, głównie na gry, albo jeśli jesteś laską, na kosmetyki, zastanów się – jest sens? Sprzedawać godzinę wakacji za 6,50 bez podatku? No aż kusi żeby to wrzucić:

W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: co lubię w życiu robić?

A potem zacznij to robić. Czego i Tobie życzę, są wakacje, po co je sprzedawać za bezcen?

4 Comments

  1. Cześć. Przeczytałam Twój wpis o Macklemore i o Thrift Shopowych fanach.
    Dodam, że cholernie dziękuje Benowi za zrobienie Thrift Shop. Dzieki tej piosence otworzył mi się świat na jego twórczość. Gdyby nie ten kawałek, nie miałabym o nim pojęcia.
    Jestem pod wrażeniem. Jego głos mnie hipnotyzuje.
    Mam 21 lat. Mój chłopak dwa lata straszy, tez go uwielbia i też zawdzięcza to kawałkowi Thrift Shop : )
    Nawet zakupiliśmy deluxe version The Heist z jego oficjalnej strony. To muzyczne pudełko jest wspaniałe!

    Pozdrawiam, Claudia.
    http://www.stimulate-sense.mylog.pl
    Świetnie czytało mi się Twoją notkę.

Leave a Reply

Your email address will not be published.