Media

Blogerki modowe jednak nie takie głupie?

Blogerka modowa jest jaka jest, każdy widzi. Nie grzeszy inteligencją, żebrze o gratisy i przynosi złą sławę innym blogerom.

Jednak bohaterka dzisiejszego wpisu – Charlize-mystery jest troszeczkę inna. Troszeczkę, bo również nie popisała się w wywiadzie przeprowadzonym w języku angielskim. Fala hejtu, że głupia, że nie umie literować i nie umie wymówić nazwy własnego bloga.

Kurwa mać, nie wiedziałem że mamy tak biegłe w języku angielskim społeczeństwo.

 

Sam po dziś dzień mam problem z literowaniem w języku angielskim. Fakt faktem, imię i nazwę swojego bloga umiałbym przeliterować. Ale przeliterowanie słowa konstantynopolitańczykowianeczka w przekładzie angielskim zajęłoby mi dobrych parę godzin.

I wiecie co zrobiła ta blogerka modowa? Zrobiła wzór na koszulkę, na której widnieje napis „VI VI VI w American TV„. Przecież to jest petarda dnia. Odebrała każdemu hejterowi jakikolwiek argument. Jednym posunięciem marketingowym odrzuciła od siebie całą krytykę i obróciła to w żart.

Hajsu z tych koszulek nie będzie, bo stosunkowo mało osób obejrzało ten wywiad, ale i tak – love takie wyjście z kłopotliwej dla nas sytuacji.

4 Comments

  1. Może nie jestem dobrą osobą żeby to oceniać bo rzygać mi się chce na wszystkie te modowe blogi i będę stronniczy, ale według mnie jest zupełnie odwrotnie do tego co mówisz. Ona zrobiła taką koszulke chyba w jakimś akcie desperacji, to taki śmiech przez łzy. To nie jest przyznanie się do błędu tylko marna próba obrócenia tego w żart. Lepiej byłoby chyba gdyby napisała zdanie wytłumaczenia i przeczekała falę krytyki. No sorry ale chce być znana, rozpoznawalna itp to niech coś sobą reprezentuje.

    1. Wiesz, fakt pomylenia dablju z vi w dość stresogennym wywiadzie, przeprowadzanym w nierodzimym języku, nie jest jakimś specjalnym wyznacznikiem inteligencji, ani tym bardziej znajomości języka. Popełniła błąd, zrobiła z tego bekę, reszta nie ma się z czego śmiać. Nie inaczej :)

      1. Zobacz inne wywiady tej telewizji w tych samych okolicznościach przeprowadzane pewnie w 5 minutowych odstępach. Nasza blogerka nie potrafiła rozwinąć zdania w odpowiedzi na pytanie, a co dopiero wypowiedzieć się swobodnie na dany temat. Chcąc nie chcąc reprezentowała tam nasz kraj. Z przykrością stwierdzam, że przyniosła wstyd sobie i nam.

  2. Nie o viviv tu chodzi, ale o całą wypowiedź. ta laska powinna już kończyć studia i bronić pracy mgr, ale widać zakupy w zarze zajmują jej tyle czasu, że nie jest w stanie skończyć studiów. dobrze, że zarabia mnóstwo kasy z bloga to po drugie, akcent strasznie marny, po trzecie „could you repeat?” – ja zrozumiałem, a ona stojąc obok dziennikarza nie? oh yeah! po trzecie – po polsku za dobrze jej też nie wychodzi – http://www.youtube.com/watch?v=R8mnlodKgTQ „całej etat”, a po czwarte – nie tylko z angielskim dziewczyna ma problem ale chyba z matematyką też od 7 do 24 to 12 godzin…no faktycznie

Leave a Reply

Your email address will not be published.