Media

Dlaczego warto kasować komentarze?

Pod ostatnim wpisem dostało mi się dosyć mocno od grupki anonimowych, upośledzonych ludzi. Głównym zarzutem było to, że mój blog im się nie podoba i usuwam komentarze. No to okej, lecimy!

Blog to nie Hyde Park

Serio. Nie wiem skąd ludziom wzięło się to błędne przeświadczenie, że mogą wszędzie w Internecie pisać to, co im tylko przyjdzie do głowy. Fajnie, możecie dzielić się swoimi opiniami, spostrzeżeniami, nawet poprawić mnie, bo nikt nie jest nieomylny. Ale z drugiej strony, ja mam prawo mieć te opinie w dupie. Jeśli spędzasz czas czytając blog kolesia, którym gardzisz i uważasz go za kretyna, hej, właśnie wyszedłeś na jeszcze większego kretyna, gratuluje. A jeśli piszesz mu w komentarzach swoje zdanie i nie żal Ci na to czasu, a wiesz że komentarz będzie i tak usunięty, to gratuluje po dwakroć :)

Demokracja? No błagam was

Śmiać mi się chciało wczoraj, gdy zobaczyłem, że niektórzy zarzucają mi brak demokracji na blogu. Naprawdę, to jest przezabawne. Jeśli nie rozumiesz dlaczego – nie dorosłeś do czytania blogów, sorry Winnetou. Jak już pisałem w odpowiedziach – to mój blog i chce się czuć na nim dobrze. A porównywanie kasacji komentarzy, do komuny, jest zachowaniem co najmniej gimnazjalnym.

Fajnie jest, gdy ktoś się ze mną nie zgadza. Można pogadać, wytłumaczyć. Niektórzy z was pisali do mnie nawet na Facebooku żeby coś wyjaśnić, to było mega miłe. Ale można również psioczyć, jaki to autor bloga jest głupi i jak bardzo żałujesz, że tu jesteś. Tylko po co?

Usuwanie komentarzy to oznaka strachu

Tak, jesteś pierwszą osobą która mnie skrytykowała i cykam się trochę, że zrobisz to ponownie. Serio? Któryś z wczorajszych hejterów myślał, że mam czas i chęć, by bawić się wieczorami w przepychanki z człowiekiem, który trafił tu przypadkiem, a jego celem jest zjechanie mnie? Jest spora różnica między krzykaczem, a człowiekiem, który chce coś wyjaśnić. Jak już pisałem – można to zrobić normalnie i napisać do mnie, albo skomentować w normalny sposób. Ale nie, jesteśmy w Internecie, można, a nawet trzeba, zrobić to gorzej.

Bloger powinien zostawiać wszystkie komentarze

Hejt przede wszystkim. Bo jeśli bloger będzie usuwał komentarze, to szybko straci ,,publikę” i nie będą mu odwiedziny rosły. Taki zarzut wczoraj otrzymałem. Nie ma chyba w Polsce blogera, który nie pozbywałby się tego typu komentarzy. Jeśli jeden hejter odejdzie, to gwarantuje, że na dniach znajdzie się ktoś nowy. Może tym razem nie trafi się hejter. Więc śmiało, możecie tutaj nie wchodzić, nie komentować, nie czytać, naprawdę, nic się nie stanie. I mnie i wam. Ba, nawet obu nam to wyjdzie na dobre.

Bloger musi wiedzieć kim jest!

Wczoraj padło też kilka typowych dla blogosfery klasyków. Bloger musi być obiektywny, bloger nie może być aż tak kontrowersyjny, bloger nie może mieć zawyżonego ego, ani tym bardziej nie może się przyrównywać do kogokolwiek. Bloger to bloger, ma pisać, a ludzie mają komentować. Tak jak chcą.

W jednym wpisie, we wstępie, napisałem coś o tym, że zauważyłem to samo co Wojewódzki. Oberwało mi się, że porównuje się do niego i próbuje go naśladować, oczywiście nieudolnie, . Jeśli teraz zacytuje wam Lindę, to też będzie, że chce być taki jak on? ;)

I ostatnie, moje ulubione:

Jesteś blogerem, chodź, zrobię Ci psychoanalizę

Lubię ludzi, którzy wiedzą na mój temat więcej ode mnie. Zwłaszcza tych, którzy zaczynają komentarz od ,,Trafiłam tutaj przypadkiem”, a kończą na ,,Bo mi się wydaje, że właśnie tak jest”. O dziwo, pełno takich ludzi panoszy się w Internecie. Nie wiem kim są, nie wiem w jakim celu to robią, ale cieszy mnie zerowa skuteczność ich psychoanaliz i miałka umiejętność dedukcji. Smuci mnie zaś, że u mnie też się tacy panoszą, ale spokojnie, już niedługo.

Cały czas zastanawia mnie jedno – dlaczego ludzie marnują czas na to, co im się nie podoba? Przeczytałeś wpis i Ci się nie spodobał? Szkoda, cześć. Ale przecież lepiej zostawić komentarz, wchodzić co kwadrans żeby zobaczyć czy odpisałem i pisać raz jeszcze, bo komentarz został usunięty.

Jest tyle rzeczy do robienia, zwłaszcza teraz, gdy zaczęła się wiosna, a wy marnujecie czas na udowadnianie swojej racji w Internecie? Słabo, nie?

23 Comments

  1. Drogi Baluku, tutaj ponownie czytelnik z Wroclawia. Troche poczytalem tych wczorajszych komentarzy i sa to spostrzezenia podobne do moich, a wiec nie jestem odosobniony w swych przemysleniach. Co do twojego dzisiejszego wpisu: chyba nie zrozumiales, co mialem ja (i mi podobni) Tobie do przekazania. Nie naskakiwalem na Twoja osobe, a tylko stwierdzilem, ze zbyt szybko i zbyt pochopnie przyklejasz ludziom etykiety. A robisz to, aby dopasowac konkretna grupe ludzi, do konretnego wpisu, co jest naduzyciem i smierdzi brakiem profesjonalizmu. Do tego patrzac na ludzi, widzisz tylko czesc ich osobowosci, nie wiesz czym zostala ta czesc zdeterminowana i nie wiesz albo udajesz ze nie wiesz, jacy ci ludzie sa w rzeczywistosci. Wybierasz wierzchnie cechy, reszte spychasz gdzies na bok i tworzysz przez to skrajnosci, do tego splowiale, wytarte i pozbawione glebi. Jako Twoj czytelnik mam nadzieje, ze jako osoba reklamujaca sie haslem otwartego umyslu, bedziesz mial ten umysl otwarty i dopuscisz do siebie troche zdrowej krytyki. Mam nadzieje, ze ustosunkujesz sie do mojej wypowiedzi w sposob powazny, nie naskakujac na mnie, bo to swiadczyc bedzie tylko o tym, ze masz troche racji – czyli ze trace tu tylko czas.

    1. I to właśnie była konstruktywna krytyka.
      Wiem, że czasem oceniam ludzi zbyt pochopnie i na podstawie jednej cechy, np palenia. Sorry, tak już mam. Paląca laska jest u mnie skreślona na starcie, a palący koleś to debil. Taki stereotyp, nie zmienię go raczej ;)
      I w tym wpisie mało słów było pisanych na twoim przykładzie. Większość na podstawie tej samej, jednej osoby, która twierdzi, że jak powyzywa mnie od kretynów, to stworzy konstruktywną krytykę. Którą ja muszę zaakceptować i zmienić swoje zachowanie. No way.
      Co do ostatniego – sposób w jaki się odnoszę do komentarza jest wprost proporcjonalny do wartości komentarza. Bez wycieczek personalnych, bez hejtu. Można normalnie pogadać, tak jak to wczoraj zrobili niektórzy na fejsie ;)

  2. To jest tak, to co Baluk uważa jest święte i niepodważalne, a ludzie, którzy mają inną opinię są źli i be. Co nie Baluk ?

    1. Absolutnie nie. To co Baluk uważa, to Baluk uważa i tego nie zmieni.
      Można uważać co innego niż Baluk, ale po co go z tego powodu wyzywać, nakazywać mu zmienić to, co on uważa na dany temat?

      1. Więc Baluk jest zamknięty na dyskusje? Jeśli Baluk wychodzi z założenia, że jego myślenie jest ‚niezmienialne’, dyskusja trochę traci moim zdaniem sens. W dyskusji chodzi o to by mieć swoje zdanie, ale również by posłuchać zdania drugiego człowieka i czasami jedna z osób dyskutujących może zmienić swoje zdanie lub obie osoby mogą dojść do wspólnych, nowych wniosków (czyli zmienią zdanie). :D
        Ależ zamieszałam. Mam nadzieję, że to moje ogólnikowe tłumaczenie jest w miarę zrozumiałe :)

        1. Sęk w tym, że ja lubię dyskutować z ludźmi, którzy mają coś do powiedzenia, nie z tymi, co mają coś do zarzucenia. Taka drobna różnica, a zmienia wszystko. :)

        2. czytaj: możesz pochwalić ewentualnie napisac neutrala, ale bron Boże złego słowa! bo inaczej usune Twój komentarz i nie będe dyskutował :)

  3. Hmm… Najeżdżacie na dosłownie wszystko co możliwe, blog to miejsce do wyrażania swojej opinii, słuchanie opinii czytelników, no ale bez przesady. Nie musicie się czepiać dosłownie wszystkiego co Baluk napisze, ja się zgadzam z większością rzeczy, które pisze. To, że autor krytykuje niektóre zachowania, to wcale nie znaczy, że jest zamknięty, wyraża swoją opinie, w dość dosadny sposób, ale co w tym złego? Niech prowadzi swój blog jak chce, jednym się to spodoba, tak jak mi, a niektórym nie, wyrażajcie swoją opinie w komentarzach, ale nie przesadzajcie i nie czepiajcie się dosłownie wszystkiego.

      1. cóż, swoje zdanie uważam za wyważone i konstruktywnie wyrażone

        ale być może jestem po prostu bezimiennym trollem plującym szkalowanemu autorowi w twarz (ba, w twarz, w matkę zapewne)

        1. spoko Encefalogram , podejrzewam, że chłopaczyna ma ograniczony zasób argumentów, i każda inteligentna odpowiedz miażdży go jak najlepszy diss, więc nie odpowiada tylko usuwa. Oj Baluk Baluk we freestyle’u to Ty byś się nie popisał chłopaku :)

        2. Ziomeczku, ziomeczku. Zacznijmy od tego, że ja nie chce dyskutować z ludźmi, którzy chcą mi coś zarzucać. Nie tak ma wyglądać dyskusja.
          Dlatego kasuje wasze ,,Inteligentne odpowiedzi” :).

  4. Baluku, czy to twoje prawdziwe imię? Nie masz racji bo to czy straciłem czas czytając twoje ,,notki” mogę stwierdzić dopiero po ich przeczytaniu. Piszesz o jakiś usuniętych komentarzach, widocznie nie umiesz sprostać krytyce i uderzyły w twoje małe ego i powiększaasz je poprzez wyzwiska tych osób? Też jesteś anońimowy chyba, że masz na imię baluk?

    1. Tam na górze masz takie fajne ,,By Łukasz Grzegorczyk”.
      A w kontakcie masz link do fejsa. Tak bardzo anonimowy jestem :)

  5. sugestia (komentarz do skasowania):
    może pomyśl o dodaniu opcji subskrybowania (chodzi mi o możliwość dostawania wiadomości o odpowiedzi w komentarzach na maila) :) zakładam, że to nie tylko ja tak mam, że zapominam, że cos skomentowałam i gdzie, więc później omija mnie odpowiedź :p

    1. Dlaczego miałbym go kasować? Ludzie, czy wy cokolwiek rozumiecie?
      Bo akurat tego komentarza nie ma po co usuwać, bardzo dobry pomysł :>

  6. Osobiście uważam, że hejty były, są i będą i rozprawianie nad nimi nie ma większego sensu, co najwyżej można się narazić na więcej hejtu. Zakładam, że ci, którzy czytają to dla faktycznej rozrywki (z czytania, nie z wykrzykiwania swoich racji w komentarzach), wolą kiedy wrzucasz posty mniej techniczne, a bardziej związane z twoimi przemyśleniami. Pewnie w końcu musiałeś to z siebie wyrzucić, ale ja osobiście wolę twoje felietony, bo tym chyba są posty, które dotyczą, także wcześniej wspomnianych, papierosów, inwalidów czy chociażby fejsbuczkowych idiotów. Jednak to tylko moja opinia.

  7. Podoba mi sie Twój blog. Wyrażasz swoje zdanie, bardzo dobrze. Na szczęście nie robisz kopiuj/wklej z internetu jakiś głupawych historyjek, które każdy sam może przeczytać. Oby tak dalej. 3mam kciuki ; )

Leave a Reply

Your email address will not be published.