Lifestyle Media

Idź być fanem Macklemore gdzie indziej

Jest tu ktoś, kto nie kojarzy Macklemore i kawałka Thrift Shop? Ktokolwiek?

Obawiam się, że nie. Ale gwoli wyjaśnienia nowym ,,fanom” – Macklemore to raper z Seattle. Traktuje o wszystkim, od hołdu Jacksonowi, przez konsumpcjonizm i kupowanie najeczków, do uzależnień od narkotyków. Do 2012 miał pod każdym kawałkiem kilka tysięcy wyświetleń. Serio.

Nie chcę brzmieć jak hipster, który jara się tym, że znał wokalistę gdy nie był jeszcze mainstreamowy. Nie chcę też narzekać, że znałem go ,,Pierwszy”, a teraz słucha go każdy. Nie chcę również narzekać na komentarze na youtube, pisane przez dwunastolatki, jak bardzo go kochają, za twórczość którą robi.

Okrutnie boli mnie fakt, że z mojego ulubionego wykonawcy zrobiono mistrza jednej piosenki. Coś jak Gotye i Kimbra.

Rok temu, dziewczyna jako prezent na walentynki narysowała mi obraz Macklemore i oprawiła w antyramę. Gdy się chciała pochwalić znajomym jaki mega prezent mi planuje zrobić, to słyszała ,,Makle, co? Kto to jest w ogóle?”. Od każdego. Znałem go ja, kilku moich znajomych i moja dziewczyna. I było fajnie.

Każdy, który słuchał Macklemore wiedział, że to czego słucha jest dobre i ma sens. Wiem, że według sporej części społeczeństwa słowa rap i sens to oksymoron, ale serio, Macklemore w każdym kawałku robił coś niesamowitego. Do czasu.

Pod koniec sierpnia wypuścił tego potworka.

Niby nic, piosenka jak każda inna, z przesłaniem, dobrym brzmieniem i kozackim podkładem, zrobionym przez Ryana Lewisa. Początkowo zgarnęła tyle samo wyświetleń co poprzednie single z płyty Heist. Więc co się stało takiego, że Thrift Shop jest puszczany na każdej imprezie?

Nie mam pojęcia :)

Może to właśnie przez ten kozacki podkład piosenka się tak przyjęła? Może to przez to, że w refrenie ładnie śpiewa murzyn? Może dlatego, że teledysk jest momentami mocno przygłupawy? Serio, nie mam pojęcia. I nie nad popularnością chce się rozwodzić, bo to, akurat jest bardzo dobre.

Przez fakt puszczania Macklemore w radiu, na eskach, 4fun.tv i tego typu innych śmieciowych stacjach, zrobiono z Macklemore one hit wondera. Coś jak Rick Astley i never gonna give you up, lub Gotye. Serio, cieszy mnie, że ludzie znają Macklemore, że się chłopak dorobił, że jest główną gwiazdą na festiwalach hip – hopowych. No ale proszę was. Robienie z takiego ARTYSTY łan hit łondera?

Po ostrym nagłaśnianiu tylko i wyłącznie tego kawałka, gdy dziewczyna kupowała mi na święta jego płytę, to nikt już nie pytał, kim jest ten Macklemore. Każdy pytał – ,,O, to ten od Thrift Shop?”. No rozjeżdżałbym walcem.

Jeśli już serio spodobał Ci się ten potworek, zwany Thrift Shopem, fajnie, słuchaj. Ale jeśli ktoś Cię zapyta o Macklemore w towarzystwie, masz dwie opcje. Albo mówisz, że go nie znasz, albo słuchasz czegoś więcej poza Thrift Shopem i w CV sobie wpisujesz ,,Słucham dobrej muzyki”. Wybór należy do Ciebie.

Bo mnie to naprawdę boli. I mi smutno. :<

11 Comments

  1. O jej, a ja nawet nie znam tej piosenki. Ale faktycznie, kilka razy słyszałam ją w metro albo w tripie… Tylko za cholerę nie pamiętam gdzie to było.

    Nie smuć się ! Niedlugo wszyscy o nim zapomną :(

  2. Zawsze tak jest. Ktoś zdobywa popularność, znają jego jeden kawałek i tyle. W kolejce czekają już następni. Nie ma czasu na promowanie cały czas jednego artysty. Thrift Shop bardzo mi się spodobał. Dzięki temu poznałem tego artystę. Przesłuchałem całą płytę i jest genialna. Jest wiele lepszych kawałków od Thrift Shop i każdy kto jeszcze tego nie uczynił musi przesłuchać całe The Heist.

  3. Tylko dwie opcje? Może być „znam ale nie słucham.” poza tym jeśli ktoś chce znać tylko jeden utwór w dodatku ten utwór mu się podoba to jest bardziej na plus i takie dzielenie na „tru” fanów ,i jakąś warstwę podrzędną jest bez sensu.
    A i nie kojarzę ani tego artysty ani singla,ale po przesłuchaniu właśnie tego utworu raczej mnie nie zachęcił do bliższej znajomości

  4. Ja nie kojarzę. Serio, pierwszy raz widzę na oczy taką nazwę. To dobrze czy źle?

    1. Dobrze, bo widać że nie słuchasz Eski, i tym podobnych wytworów, ale też źle, bo sporo tracisz.

  5. Cześć, wiesz może coś więcej o historii Bena? To znaczy o całym jego życiorysie, o tym jak był uzależniony, jak był na krawędzi ? Ok fajnie, że znałeś go wcześniej i rozumiem Twój ból i irytację, gdy teraz każdy się nim jara, ale czy tak na prawdę byłeś jego ” fanem ” od początku ? Słuchasz tylko jego utworów i stwierdzasz, że mają sens OK- mają, ale mają go dlatego że większość jego tekstów jest w odniesieniu do niego samego, do problemów które się jego tyczyły.

  6. dzieki temu, że jest promowany został przeze mnie odnaleziony. spodobał mi się „thrift shop” i „can’t hold us”, chciałam sięgnąć po więcej. i sięgnęłam i nie żałuję, wsłuchując się w jego piosenki widzę, a raczej słyszę, że nie są one puste, nie nawija o laskach, kasie, seksie itd, jak to robią inni. takie perełki są potrzebne, mam tylko nadzieję, że nie zrobią z niego typowego produktu. polecam całą płytę.

  7. wieże ci że znałeś go wcześniej ale no nie rozumiem twojego myślenia ?? kim ty byłeś dla Bena przyjacielem ?? Zastanów się czemu fanki piszą ze go kochają za muzykę za to że przekazuje nam swoją historie z życia i to czego pragnie itp.; ogólnie jego muzyka jest świetna ja zaczęłam od Thrift Shop się nim interesować ta piosenka po prostu wpada w ucho nie da się jej wysłuchać tylko raz ..no teledys jest bardzo interesujący i śmieszny i bardzo nie typowy i orginalny bo nie znam takiego rapera który by zaśpiewał właśnie w takiej piosence by tylko swojej reputacji nie zepsuć , on na tym utworze zrobił niesamowitą karierę i niech tak dalej robi by znów do szczęścia nie potrzebował narkotyków. .

  8. Thift Shop powstał tylko dla jaj, tak samo jak „And we danced”. Tez go znałam duzo wczesniej, i to zle ze chlopak sie wybił? moze piosenka nie ma sensu kompletnego ale ma dobry podklad gdzie mozna sie pobawic przy muzyce. Jezeli to cie boli to nie sluchaj. Skup sie na innych kawałkach, ktore maja wiekszy sens. Ja tak zrobilam. Kilka dni temu bylam na jego koncercie i dziękuje Bogu za to, ze mogłam go osobiscie poznać.

    Dzięki takiej piosence, duzo osob sie nim zainteresowalo i na pewno sięgnie po wiecej jego twórczości. Jestem tego pewna. Ludzie beda chcieli wiecej i daje sobie rękę obciąc,ze ci normalni co szanuja muzyke docenią cała jego płyte a o Thift Shop od razu zapomną. Hot 13stki dalej sie beda jarac tylko jednym kawałkiem. Na takich ludzi trzeba brac poprawke.

    Jezeli byles fanem od poczatku to nim zostan, artyste wspiera się a nie się go hejtuje bo ma jeden popierdzielony kawałek.

  9. jezu czlowieku ogarnij sie przed toba zapewne tez go kto sluchal i nie zamykaj sobie w glowie jednej myslj ze sluchaja go teraz puste nastolatki on zapewne cieszy sie ze ma fanow. i tylko wedlug ciebie ludzie postrzegaja go jako piosenkarza jednej piosenki czy jak to nazwales.. wszyscy jego fani maja swoja piosenke ktora akurat im przypadla do gustu najbardziej. a to chyba dobrze ze przez ta piosenke dowiedzialo sie o nim duzo wiecej osob i moze sluchac jego tworczosci wiec zapamietaj sobie kazdy moze go sluchac bo on nie bedzie tylko twoj dlatego ze oni dowiedzieli sie o nim pozniej niz ty

  10. nie ma co jak rozprawki pisac na temat muzy kazdy slucha co mu akurat w ucho wpada a ze wiekszosc ludzi jest atakowana tylko tymi hitami co w radiu slychac to nie znaja wiecej utworow danego muzyka.

Leave a Reply

Your email address will not be published.