Media

Ile może kosztować kilka dobrych książek?

Bez tytułu

Złotówkę. Aż złotówkę.

Bundle w Polsce

Ręka do góry kto słyszał o czymś takim jak bundle. No, tam na końcu sali ktoś nieśmiało podnosi łapkę, ktoś jeszcze? O tutaj jedna pani z dzieckiem, więc pewnie pomyliła nazwy syropu dla dzieci z tematem dzisiejszej prelekcji. Co, nikt więcej? Ech.

Bundle, to takie turbofajne zjawisko, zwłaszcza dla studentów, w którym płacisz ile chcesz i kupujesz to, co zostało rzucone na ladę w danym czasie.

Najbardziej popularnym bundlem był Humble bundle, na którym to, za dolara można było kupić gry warte jakieś 150 złotych. Po dopłacie kilku dolarów można było wziąć dodatkowe gry, najczęściej jeszcze lepsze od pozostałych.

Kilku ludzi się spięło, że nie jest to do końca fajne, bo gry szybko tracą na wartości. Z drugiej strony – lepiej zapłacić dolara, czy tam pięć, niż udać się do wypożyczalni gier Piratebay.

Bundle z książkami?

Całkiem niedawno, bo kilka miesięcy temu, wystartował serwis BookRage, który jest typowym bundlem, tyle tylko, że sprzedawane są książki w wersji elektronicznej.

Jako iż jestem fanem czytania na czytniku, a kontakt ze zwykłym papierem (i zakładkami do książek) zaczyna mnie mierzić, to jest to idealna opcja.

Płacisz ile chcesz, wybierasz dla kogo ma iść twój hajs (Rodzina/BookRage/fundacje) i ściągasz na dysk. Oczywiście również występuje prawo średniej wpłaty, tj – jeśli zapłacisz średnią kwotę za książki (~20 zł), to dostajesz kolejną gratis.

Pięć/sześć książek za kilka złotych? No kurwa ♥

Od miesiąca katuję Zajdla, a przy następnym rzucie książek, będę pewnie znowu katował kolejne.

Mega pomysł, super wykonanie, świetne książki. Generalnie – jaranko i czekanie na więcej bundli z polską metką :)

2 Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published.