Lifestyle

Jak najlepiej ściągać na egzaminie?

Co robić gdy opcja nauki odpada, nie pójście na egzamin także, a czasu mało? Ściąganie!*

Telefon?

Jak zaczynałem studiować, a właściwie to na chwilę przed maturą, cisnęło się wszystko ze smartfona. Nikt się nie burzył, że telefon na ławce lub w piórniku. Żaden nauczyciel, zwłaszcza ten co powinien być na emeryturze lub pod ziemią, nie pomyślałby, że może być na nim zapisane całe kompendium wiedzy z jego przedmiotu.

Teraz pierwsze co to telefon z ławki, wyciszony, schować do kieszeni, a najlepiej to wyrzucić przez okno. Wycwanili się. Nawet Ci, którzy z telefonem mają styczność taką, jak ja z maszyną do pisania, wiedzą, że z telefonem napisanie ich śmiesznego egzaminu na ocenę dostateczną, to zadanie dla podstawówki.

Ściągi pisane

Życzę powodzenia. Ostatni raz widziałem tego typu archaizm w podstawówce, gdy drukarki były w co piątym domu, a materiał na sprawdzian to były trzy wzory na matmę. Jako, iż na studiach tego materiału jest troszeczkę więcej, to odpada z automatu.

Drukowane ściągi

Jedna z lepszych metod, o ile tworzysz je samemu. Wtedy wiesz mniej więcej gdzie się co znajduje, jaka czcionka jest dla Ciebie optymalna i co musisz na niej zawrzeć.

Tyle tylko, że jest bardzo inwazyjna i łatwa do wykrycia, o ile jesteś facetem, a nie dziewczyną ze stanikiem push – up, do którego schowanie ściągi (a gdy nie ma egzaminu – skarpety) to żaden problem.

Najlepsza metoda, czyli… Długopis!

Jakie to jest fenomenalne! Od zawsze nauczyciele powtarzali – ,,Niech na ławce pozostanie tylko długopis i kartka, żadnych piórników lub czegokolwiek innego”. Czyli zostają nam dwie rzeczy: kartka i długopis.

Przy pierwszym widać na pierwszy rzut oka, że było coś majstrowane, a drugie nigdy nie jest poddawane jakiejkolwiek obserwacji.

Na jednym długopisie zmieści się około pół strony A4. Biorąc na egzamin takich długopisów pięć i robiąc starannie ściągi – jesteśmy ustawieni.

Konfiguracja i wklejanie ściągi jest na poziomie trudności konfigurowania klamki od drzwi. Rozkręcasz, przyklejasz, skręcasz, done. Mimo tego – uczucie majsterkowicza /modelarza pozostaje w nas przez najbliższy kwadrans.

Oczywiście, nawet mając pięć długopisów, najbardziej dopracowane ściągi i pomoc znajomych – trzeba siąść do tych notatek i coś ogarnąć. Bujaniem się na studiach na ściągach i trójach nie zaimponujesz ani znajomym, ani swojemu przyszłemu pracodawcy.

*Oczywiście ściągania nie popieram, tylko nauka, notatki i jeszcze raz nauka.

Ta kurwa, zwłaszcza z ekonomii na dziennikarstwie :)

3 Comments

  1. Na studiach póki co zdarzyło mi się ściągać tylko raz. Teraz nie widzę sensu ściągać skoro chodzę do szkoły z własnego wyboru i po prostu chcę się uczyć. Nie ma, że boli.

    Za to w średniej to każdy patent był dobry – telefon, drukowane i pisane ściągi. Najłatwiejsze jednak było otwarcie zeszytu w plecaku i zrzynanie prosto z notatek. :D

  2. jeden z lepszych sposobów na ściąganie to patent ze słuchawkami:
    1. nagrywasz to co chcesz, czego najbardziej potrzebujesz, zwięźle
    2. słuchasz, tylko jedna słuchawka
    2a. jak masz długie włosy to nie ma problemu ze schowaniem małej słuchawki do ucha
    2b. przeciągasz słuchawkę przez rękaw

Leave a Reply

Your email address will not be published.