Forma

Jak skutecznie schudnąć #1 – Dieta

Bez tytułu

Jedno słowo, milion znaczeń, miliard fobii z nim związanych i jeszcze więcej wykonań. Przez większość ludzi słowo nienawidzone, głównie przez swoją trudność. Dieta. Aż mnie ciary przechodzą gdy czytam to słowo.

Nie ma czegoś takiego jak dobra dieta

Jak już pisałem w nagłówku – każda dieta jest inna. Śródziemnomorska, bananowa, kefirowa, ryżowa, bez słodyczy, bez alkoholu. Cokolwiek bym tutaj nie wpisał – taka dieta istnieje. Każda z nich ogranicza nas w spożywaniu ulubionych produktów lub nakazuje spożywanie produktów niejadalnych dla normalnych ludzi. Jak można jeść musli na śniadanie, trzy godziny później przegryźć jabłko i nazwać to drugim śniadaniem? Na obiad pierś z kurczaka, oczywiście na parze, bez dodatku tłuszczu, kilka godzin później szklanka mleka i na kolacje kanapkę, z sałatą i otrębami? A  ten kawałek chleba oczywiście razowy – pieczywo bardziej czarne, niż mieszkańcy Etiopii.

I tak każdego dnia. Brzmi niesamowicie, nie?

Ludzie którzy idą na dietę sami z siebie robią ludzi idących na wygnanie. Na każdej imprezie odmawiają jedzenia i alkoholu, bo są na diecie. Na eventach rodzinnych jak wigilia, jedzą suchy chleb, razowy oczywiście, bo biały ma za dużo węglowodanów. W sklepach liczą kalorie produktów, kupują wszystko co ma napis light, niskotłuszczowe lub zawiera ileśtam witamin, które Ci gówno dadzą, ale ma witaminy, więc jest super!

To takie sztuczne i nieefektywne. Jak można odmawiać sobie czegoś, co się faktycznie lubi? Każdy ma taki dzień, że ma na coś ochotę. Dajmy na to pizze. I co, nie zjesz pizzy, tylko chleb razowy z sałatą, popijając wodę źródlaną za 5 złotych, bo ma dużo kationów potasu? A to, że smakuje gorzej niż kranowa? Co tam, jesteśmy na diecie, tak trzeba!

A potem żalmy się na fejsie jak bardzo żałujemy pójścia na dietę, jak bardzo chcemy jej końca i jakie katusze przeżywamy z tego powodu, że jesteśmy grubi. Jeszcze nigdy nie widziałem kogoś, kto szedłby na dietę i nie poinformował o tym znajomych. To coś jak popełnienie samobójstwa – mówisz o tym wszystkim, bo liczysz, że ktoś Cię powstrzyma. Ale niestety, nikt Cię nie powstrzyma, każdy ma Cię w dupie.

Jedz z głową, starczy

Nigdy nie byłem na żadnej diecie. U szczytu swojej przygody z życiem grubasa (~99kg) polecano mi Dukana. To taka dieta, w której jesz ile chcesz, ale tylko danych produktów. Głównie białka. Możesz szamać ile chcesz i kiedy chcesz, a mimo to gubisz kilogramy jak głupi. Brzmi fajnie. Gorzej jest gdy cykl diety się skończy. W czasie diety nie jest wielkim osiągnięciem zgubić te 20 kilo. Ale po całym cyklu, kilogramy te spokojnie wracają, z niemałą nadwyżką.

Wystarczy jeść z głową, czyli robić coś, o czym ludzie na diecie zapominają. Sam sobie wymyśl co będzie dla Ciebie dobre. Jeśli wiesz, że na śniadanie zjadłeś około 600 kcal, to głupio będzie przy kolacji to powtórzyć. Zjedz mniej. Jeśli jesteś głodny o 22, idź spać, rano coś zjesz. Jeśli wiesz, że cały dzień przesiedzisz przed kompem lub konsolą – zastanów się, czy kebab i litr Pepsi to faktycznie dobry obiad. I pij wodę. Duuużo wody. Ja piłem 2 butelki dziennie, a czasem to i tak było mało. Nie twierdze, że samo picie wody przynosi super efekty i jest niezbędne. Po prostu picie dużej ilości pomaga w myśleniu, że zdrowo się odżywiamy, mimo iż niekoniecznie tak jest.

Niestety żadna rada nie da nic, jeśli ktoś nie będzie faktycznie chciał czegoś zmienić ze swoim wyglądem.

I żadna dieta nie da nic, jeśli się nie ruszy dupy. Ale o tym w następnym wpisie :)

Cudowna graficzka wzięta stąd.

5 Comments

  1. ” Ale niestety, nikt Cię nie powstrzyma, każdy ma Cię w dupie.” Piękne zdanie! :D

    Jak dla mnie, żadna dieta nie będzie miała skutków, jeśli do tego nie poćwiczymy, chociaż trochę. Szczerze mówiąc, wolę jeść co chcę i poświęcić trochę czasu na spalanie tego, to o wiele przyjemniejsze.

  2. Jeśli ktoś mówi, że „przechodzi na dietę”, to widać złe podejście. Bo dieta kiedyś się kończy, nie można na niej być całe życie. Trzeba zmienić nawyki żywieniowe, do których z czasem przywyka i trzyma się tego do końca życia.

    No i ćwiczenia. Samym zdrowym jedzeniem nic ciekawego nie zdziałamy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.