Lifestyle

Ludzie potrzebują ograniczeń

Bez nich zagubilibyśmy się po pięciu minutach w dzisiejszym świecie.

Byłem ostatnio w Aquaparku w Poznaniu. Nie umywa się do mojego ulubionego, w Sopocie, ale może być. Kilka zjeżdżalni, sporo basenów, generalnie – wszystko co niezbędne. Są tez niestety ludzie, a ja, jako iż mam ciągle pecha, to trafiam na skończonych kretynów.

Albo, po prostu, trafia swój na swego.

W obu aquaparkach występuje dzika rzeka. To taki typ zjeżdżalni, przy którym nigdy nie ma kolejek, zjeżdża się chaotycznie, mając gdzieś wszelkie zasady. W Sopocie się to sprawdza. Zjeżdżalnia nie jest długa, każdy ogarnia, stara się nie wbić w drugiego człowieka. Jedynym ograniczeniem jest fakt, że na końcu jest basen, który ma 1,5 metra głębokości, więc można zjeżdżać gdy ma się ponad 160 centymetrów. Logiczne?

Wytłumaczcie to dzieciakowi, któremu brakuje dwóch centymetrów ;)

W Poznaniu się to zupełnie nie sprawdza. Albo ja trafiałem przez cały dzień na kretynów, albo ludzie nie umieją żyć bez ograniczeń. Dzika rzeka w Poznaniu jest węższa od tej w Sopocie i ciężko tam jechać w ponad 2 osoby. Jedna gruba laska wystarczy by zakorkować całą zjeżdżalnie. Anyway – bardziej rozwalało mnie to, że ludzie czekali aż inni zjadą, a wzrokiem szukali zielonego i czerwonego światła.

Niektórzy pytali ratownika czy można zjeżdżać w kilka osób, a Ci jeszcze bardziej odpowiedzialni – czy tutaj nie powinno być wyżej wymienionych świateł.

Dziwnie się czułem, gdy jako jedyni, wraz z moją dziewczyną, nie uznawaliśmy wymyślonej przez ludzi kolejki i wbijaliśmy się do dzikiej rzeki jak należy – twarzą do przodu, zasuwając jak najszybciej.

Zaczynam rozumieć dlaczego na kubkach od kawy w MacDonald’s są napisy, że płyn w kubku jest gorący, dlaczego w Ameryce nie można robić miliona rzeczy, które nikomu normalnemu nie przyszłyby do głowy.

Ludzie bez ograniczeń gubią się. Nie umieją żyć wolnością, nawet tą prowizoryczną.

7 Comments

      1. Niech mówią, głupiec posłucha i o tyle lepiej, że nie zrobi sam większej szkody. Mądry ominie zakazy, nakazy i poradzi sobie z ograniczeniami, będzie miał swoją wolność. Jakby dać wolność całemu narodowi, nasza mogłaby być zagrożona i szybko bezsensowna. Tak moim zdaniem.

        1. Czyli kombinować by mieć swoją wolność? Mam nadzieję, że żartujesz;-)
          Tak, niech nikt nie mówi jak mam żyć. głupcy sami się wyeliminują.

        2. Nie no, ja wiem, że jak jest wolność to mądry korzysta, a głupi musi pytać- pokrótce. Ale serio się cieszę, że są rzeczy, jak znaki ‚stop’, napisy na gorącym z Mc… Bezpieczniej żyć z głupimi, jak nie mają pola do popisu i okazji do samodzielnego myślenia.

        3. Uporządkowanie pewnych spraw, jak wspomniany przez Ciebie znak STOP, a więc ogólnie przepisy ruchu drogowego, to jakby inny wymiar naszej dyskusji. I też nie mam wątpliwości, że tak być musi.

          Ale, na przykład – nakaz zapinania pasów uważam za przesadę.

          Jak i zakazy palenia.

          Jak zakazy ,morskich kąpieli przy określonej fladze.

          No ale Twoja puenta „Bezpieczniej żyć z głupimi, jak nie mają pola do popisu i okazji do samodzielnego myślenia.” jest oczywiście oczywistością.

          Zatem, dla dobra własnej wolności, musimy godzić się na małe ustępstwa?

        4. No właśnie nie musimy, to jest fantastyczne. A, że inni myślą, że muszą… Sprawia tylko, że mi życie smakuje lepiej, kiedy ja mam gdzieś i nie ustępuję. :)

Leave a Reply

Your email address will not be published.