Media

Mi też szkoda smutnego autobusu

Bez tytułu

Wczoraj MSW opublikowało filmik, który miał promować bezpieczne autobusy. Tak dobrze im poszło, że z wrażenia zablokowali komentarze, a pewnie niedługo usuną też oceny. 

Co by nie powiedzieć, film budzi emocje. Przez większość video są to emocje pozytywne – współczucie, chęć pomocy, nadzieja, entuzjazm (dla mnie nie są one do końca pozytywne, ale według wikipedii są jak najbardziej, także…).

Do końca filmiku wierzyłem, że jednak ten autobus nie zostanie bestialsko zniszczony przez kliknięcie bardzo uprzejmej pani, która wygląda jak typowa urzędniczka, której jedyną pracą jest właśnie klikanie przycisku. Oczywiście w godzinach 8:00 – 8:15, bo później ma przerwę. 

Wierzyłem, że zostanie odrestaurowany i z powrotem dopuszczony do jazdy. 

Niestety, moje marzenia, jak i dziesiątek tysięcy innych oglądających, legły w gruzach. Filmik nie spowodował, że zacznę sprawdzać czy jadę bezpiecznym autobusem czy może niebezpiecznym (strasznie mi się podoba element grozy w wypowiadaniu słów ,,Niebezpieczny autobus”). 

Sprawił tylko, że wykreowana postać, z którą dane było mi się zapoznać w niecałą minutę, została pogrzebana. Nic więcej.