Lifestyle

Najlepszy żart na prima aprilis

Nie wiesz co można zrobić pierwszego kwietnia? Wszystko wydaje Ci się suche i oklepane? Czytaj dalej!

Suche żarty

Dobra, umówmy się – dzisiejszy dzień, jeśli chodzi o przekazywanie informacji, jest najgorszym dniem w roku. Fejkowe informacje wśród znajomych, blogerów, w mediach, nawet kurwa w Dzień dobry TVN wrzucają nieprawdziwe reportaże.

Jako iż mieszkamy w Polsce, to nikogo nie można pozwać o szerzenie nieprawdziwych informacji. W Ameryce, patrząc na to co działo się dzisiaj w starych mediach, byłbym milionerem. Jeśli za każdy żart zgarniałbym grosz, a za te suche dziesięć, to Bill Gates miałby srogiego rywala.

Jak patrzę na te żarty, zwłaszcza na fejsie, to jedyne co czuję to wewnętrzną pustkę. Pustkę, którą woła ciemność zwana Żenadą. Dziewczyny piszące, że są w ciąży, faceci piszący, że są ojcami lub gejami (ponoć marzenia są skrywane głęboko w podświadomości, także…) i blogerzy kończący karierę lub dostający propozycje biznesowe, których w życiu nie dostaną.

No, faktycznie, hehe.

Czas na prawdziwy żart!

Wiecie jaki żart jest najlepszy? Taki który bawi obie strony! Jeśli chcesz się uśmiać i przy okazji sprawić, żebym ja również się uśmiechnął, wejdź na konto swojego banku, zaloguj się ładnie, wpisz 12301203 danych które tam wymagają i wejdź w opcje zrobienia przelewu.

Wpisz dowolną kwotę. Im więcej zer na końcu, tym bardziej się uśmiejemy, zaufaj mi. Kliknij gotowe, potwierdź i voila! Czyż nie zabawne? Ty się śmiejesz ze swojej głupoty, a ja z tego, że hajs się zgadza.

No przecież to jest genialne.

Dane do wysyłki znajdziecie TUTAJ, a ja tymczasem idę obserwować swoje konto.