Media Przemyślenia

Nie umiem powiedzieć złego słowa o Powstaniu Warszawskim

Warschauer Aufstand, Straßenkampf

Rok temu już o tym pisałem. Powstańcy zrobili przez 63 dni większą robotę, niż wszyscy powstańcy razem wzięci w latach 1830, 1848 i 1863.

Nie chcę się rozwodzić nad tym czy Powstanie było potrzebne czy nie – nie jestem historykiem. Co prawda maturę z historii mam, ale teraz maturę ma każdy debil. Ukończone studia w sumie też.

Nie chcę wpajać nikomu, że historie własnego kraju wypada znać, mimo iż w szkole jest mocno pomijana. Co to jest w ogóle za żart, że bogów greckich i egipskich wymieni każdy, ale czterech polskich prezydentów przed rokiem 89 nie byłby w stanie wymienić nawet Radek Kotarski.

Jedyne czego chciałbym, tudzież co mi się marzy, to nie jebana minuta ciszy (za którą nota bene szmaciarzom z TVP musieli płacić chłopcy z PZU), tylko pamięć o ludziach, którzy byli w stanie poświęcić życie za to, żebyśmy my mieli teraz w miarę spoko.

Także pierwszego sierpnia, nieważne co robisz, pracujesz, uczysz się, stoisz na A1 lub leżysz skacowany – zatrzymaj się na chwilę. Nie rób nic. Pomyśl jak było 70 lat temu, a jak jest teraz.

A gdy przyjdzie Ci ochota ponarzekać, może sam sobie dasz w ryj.