Media

Niedziela dniem świętym?

Tradycyjny wieczór w trakcie sesji – zamulam przed fejsem, ogarniam ściągi, coś tam próbuję się uczyć. Aż tu nagle bum, dostaje prosto w ryj newsem o kolejnej aferze z Niedzielą.

Nie zrobisz już zakupów w Niedzielę

W trakcie kilku ostatnich dni zrobiło się głośno o pomyśle, według którego to, nie powinno pracować się w Niedzielę. Bo to dzień święty, bo jesteśmy państwem religijnym, katolickim, z tradycjami. A nasza religia nakazuje dzień święty święcić. Więc jeśli zabraknie mi picia, chleba, albo co gorsza alkoholu przed pójściem na imprezę, to sorry, ale umrę z głodu, a imprezę przełoży się na poniedziałek. Seems legit.

Jedno co mnie dziwi – teoria ta ma swoich zwolenników. Niektórzy twierdzą, że dobrym pomysłem jest zakazać pracy w Niedzielę, bo ten dzień winno przeznaczyć się tylko i wyłącznie na spędzenie go z rodziną. Bo przecież każdy w tym kraju ma pracę, każdemu w tym kraju hajs się zgadza, więc odpuszczenie jednego dnia pracy na rzecz rodziny (Którą oczywiście każdy posiada) to nic wielkiego.

Jeśli wejdzie taki przepis – obiecuję, że nie napiszę więcej wpisów w Niedzielę. Przecież muszę ten dzień spędzić z rodziną, najlepiej przed telewizorem oglądając M jak Miłość.

Nie pojeździsz PKP w Niedzielę

Jest sesja. Są egzaminy, są poprawki i odpowiedzi ustne. Generalnie – dym, którego niespecjalnie się boję, jak większość studentów. Siedzę i czytam co tam na fejsie, jak każdy w sumie (Tyle, że nie zrobię zdjęć notatek, pisząc jak źle mi na tych studiach). Czytam sobie kolejny post o sesji, kolejną ofertę matrymonialną od Spotted, aż tu nagle wyskakuje mi nagłówek: ,,List otwarty w sprawie zakazu kursowania pociągów w weekendy”. Zanim wszedłem w link, myślałem, że nikt nie może być aż tak głupi.

Myliłem się.

Naprawdę zebrała się grupa osób, którzy napisali taki list. Ich głównym argumentem jest to, że niedziela jest w naszej tradycji dniem świętym i jak sami mówią:

W niedzielę mamy odpoczywać, a nie ganiać po dworcach i jeździć na oślep.

Dawno nie śmiałem się aż tak głośno. Szybka myśl – co z ludźmi, którzy wyjeżdżają na długi weekend? Co z ludźmi, którzy wyjeżdżają na wakacje? I co ze mną – jeżdżącym do swojej dziewczyny co weekend? Rowerem jechać?

Pomysł sam w sobie brzmi tak kuriozalnie, jest na tyle głupi, że to nie może nie być prowokacja. Ciężko mi uwierzyć, że komuś przeszkadza fakt, iż inni jadą w weekend pociągiem. Jeśli chcesz spędzać niedzielę w kościele, a później z rodziną – spoko, każdy ma inne hobby. Jeśli ja chcę spędzić ją inaczej, choćby chodząc po sklepach lub jeździć pociągami bez celu – jest to tylko i wyłącznie moja sprawa, a zagorzałym katolikom i bojówkom Radia Maryja niewiele do tego.

Jeśli tak dalej pójdzie, Niedzielę będziemy spędzali bez prądu, komunikacji i otwartych sklepów. Ale za to z  rodziną!

Polska ♥

4 Comments

  1. Jakoś w Niemczech, Austrii, Szwajcarii niedziela może być dniem wolnym i nikt nie marudzi, ale ofc w Polsce zawsze ktoś musi mieć z tym problem. Lol. W Niemczech mieszkają w przeważającej części luteranie, więc co oni wg Cb Baluku robią w niedzielę? Lepiej niedzielę zagospodarować w sposób aktywny, mieszkasz w Bdg to dobrze wiesz, że jest tutaj mnóstwo pola do popisu, np. Myślęcinek, wyspa Młyńska, bulwary, na rower można się wybrać. Więzy małżeńskie są coraz bardziej narażone na rozerwanie, rozchwianie. Dobrze mieć jeden dzień wolny na wzmocnienia więzi małżeńskiej, na rozmowę, na którą normalnie w tygodniu nie ma czasu. Zaciśnięcie więzi spowoduje mniej rozwodów, może nawet i zdrad.

    Ps. Btw, nie panikuj bo i tak wątpię by to przeszło. Na Wiejskiej zawsze coś obradują, jest głośno, szum, dym, a potem i tak nic z tego nie wynika. Także spokojnie Baluku ;)

  2. Głupota, bo jak nagle np. o godzinie 13 w niedzielę zdecyduję, że pogoda idealna na ognisko/grilla. A tutaj ani kiełbachy, ani rozpałki, ani alkoholu w domu nie ma. Teraz – do sklepu i załatwiona fajna niedziela. A jak to przejdzie, to już chuj.

    Komentarz pisany w niedzielę, mam nadzieję, że mi za to rąk nie upierdolą.

  3. To nie jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa co robisz w niedziele. Bo ktos Twoją dupe musi zawieźć z jednego dworca na drugi. Jest do tego zmuszony, bo jeśli nie bd wykonywał swojej pracy to ją najzwyczajniej straci. Są klienci-to firmie się opłaca jeszcze jeden dzień roboczy dorobić, bo trzepie na tym forse. A ktoś musi tyrać świątek piątek czy niedziela. On ma swoją rodzine i chce być z nią przynajmniej ten jeden dzień w tygodniu od świtu do nocy. Poza tym, Bóg nakazał niedzielę święcić, więc jeśli Ty jesteś nie wierzącym .. to właśnie TY uszanuj wiarę większości narodu, i to, że nie Twoja dupa jest najważniejsza.

    1. Jestem o wiele bardziej wierzący, niż większość tru katolików święcących dzień święty poprzez odbębnienie niedzieli w kościele :)
      I nie mam zamiaru szanować niczego, co uznaję za kompletną bzdurę.

Leave a Reply

Your email address will not be published.