Przemyślenia

Nieważne jak mówią, ważne by mówili?

W mediach, zwłaszcza tych pudelkowych, kilka lat temu utrwalił się pogląd, że nieistotna jest treść komentarzy o celebrytach, liczy się tylko fejm i hałas. Idealnym tego przykładem jest Krul i… Medium.

Bóg jest w nas

Wiecie co mnie od zawsze rozwalało w religii chrześcijańskiej? To, że jest taka smutna. Na każdym kroku każą nam żałować za grzechy, przepraszać kogoś tam na górze, śpiewać smętne pieśni i prosić o rozgrzeszenie. Tak jakbym ja coś złego komuś zrobił. Przecież ja dobry chłopak jestem, miły i uczynny dla każdego.

Poza tym, że daleko nam do radowania się życiem, śpiewaniem gospel, to w bonusie dostaliśmy od groma fanatyków, którzy mimo XXI wieku, chcą wmusić nam swoją religię. Nawet tym, którzy wierzą i chodzą regularnie do świątyni. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie by wierzyli bardziej, nie? Jakieś przybijanie się do krzyża raz w miesiącu, trzy dni w jaskini itd.

Jeśli jehowy puka mi do drzwi, to po prostu nie otwieram, albo otwieram z nieco większą siłą. Na tyle większą, że więcej nie przyjdzie. Mocno nie lubię gdy ktoś stara mi się zarzucać swoje myślenie. Tym bardziej, gdy to myślenie nie jest do końca wesołe. Jehowi? Okej, przyjęło się, że chadzają po mieszkaniach i trują szczęśliwym ludziom dupę. Ale raper, który przez dobre 40 minut mówi o tym, jak to Bóg go oświecił i powinniśmy iść jego drogą? Nie tylko mi to średnio pasuje, bo mimo obiecywanej dla ludzi dobroci, niesienia zbawienia i Boga, spotkał się z przeogromnym hejtem. Dziesiątki tysięcy odwiedzin, przez większość hejterów share’owany dalej w social media, ogłaszany rapowym kaznodzieją i freakiem. Czyli – hałas jest.

Płyta jest wśród nas

Kilkanaście dni później wydał zapowiedź nowej płyty – Egzegeza. I nagle każdy stał się jego fanem. Wystarczyło wypuścić teledysk podzielony na części, który zawarł w sobie ~1/2 płyty. Przez akcję z filmikami o Bogu klip rozszedł się o wiele szerzej, wiele ludzi wyłapało go szybciej, a większość raperów na swoich fanpage nic nie napisała o tamtej akcji. Fanatyczne gadanie poszło w zapomnienie, fejm się rozniósł, płyta będzie w miarę dobra, wszyscy zadowoleni.

Osobiście, nienawidzę czegoś takiego. Jeśli ktoś już robi z siebie kretyna jednym wydarzeniem, a później próbuje zakryć to drugim, to nadal częściowo patrze na niego przez pryzmat kretyna. To samo tyczy się matki Madzi, o której już większość całkowicie zapomniała, a ona mimo morderstwa żyje dalej na wolności (Z tego co wiem, to nawet nie najgorzej). Hałas jest? Fejm jest? Hajs się zgadza?

Tylko z ludzi robi się debili.

7 Comments

  1. Bardzo kiepski artykuł. Dopóki nie rozumie się co oznacza nawrócenie, to można sobie kpić i drwić do woli. Ja jako Chrześcijanin, który odczuwa moc Ducha Świętego mówię, że Medium robi to co każdy chrześcijanin robić powinien.

    Wiem, że nie zgodzisz się z tym ponieważ nie odczuwasz tego (tak myślę), ale będę się modlił za Ciebie :) Życzę powodzenia w prowadzeniu bloga.

    Wkrótce będzie nas dużo więcej, bo Bóg powraca..

    1. Chrześcijanin powinien być fanatykiem i namawiać innych do swojej wiary?
      Kiedyś za to zabijano w koloseum, teraz się trolluje w Internecie. Czasy się zmieniają, metody również.
      A co do powracającego Boga – skąd powraca? Z urlopu? Sorry, ale to brzmi tak trywialnie, że bardziej się nie da.
      Mimo, iż wierzący jestem, to daleko mi od modłów za nieznajomych i nakłaniania innych do swojej wiary :)

      1. 1. Chrześcijanin ma obowiązek nawracać i głosić Słowo Boże (Mk 16, 15)
        2. Mówisz, że jesteś wierzący (zrozumiałem, że chrześcijaninem jesteś), a nie wyczekujesz paruzji? No to gdzie ta twoja wiara? Nie chcę Cię oceniać, ale jak dla mnie to po prostu wybrałeś sobie te łatwiejsze rzeczy z katolicyzmu jak „nie zabijaj” itp. i mówisz, że wierzysz. Medium i wielu ludzi (w tym ja) bierze słowa Chrystusa poważnie i stosuje się do wszelkich zasad — dlatego Medium mówi o opętaniu (chociaż tutaj można by polemizować, bo osoba opętana nigdy nie przyzna się, że jest opętana).
        3. Zachęcam Cię do wspólnych modlitw i pokazywania ludziom swojej wiary – ŻYWEJ nie wybiórczej (J 18, 37)

        Na koniec odniosę się jeszcze do Mediuma — nie robi tego z pewnością na pokaz, bo wiara w Boga (prawdziwa) jest piętnowana co widać po artykułach jak ten, oraz komentarzach innych ludzi. Po prostu poczuł miłość Boża i stara się ją pokazać, dlatego za to ma u mnie dożywotni szacunek, bo jak sam napisał „wybrał najtrudniejszą drogę”, a jeszcze wiele przed nim :)
        Pozdrawiam :)

        1. Czas rzucić klasykiem – ‚Chodzenie do kościoła zrobi ze mnie lepszego katolika, tak jak stanie w garażu zrobi ze mnie samochód’.
          Nie wybrałem najłatwiejszych zasad, wierzę, że ktoś tam jest na górze i kiedyś oceni mnie za to co robiłem, a nie za to, czy szerzyłem wśród ludzi jego postać. Nie do końca o to chodzi.
          Nie moja sprawa czy ktoś jest prawdziwym katolikiem, czy nie, po prostu wydaje mi się, że mówienie o Bogu jako części siebie będąc raperem jest nieco nietypowe. Może dla niektórych dobre, ale ja tego tak nie postrzegam :)

        2. Nietypowe jest na bank, ale czy w amerykańskim rapie nie mieliśmy tego samego? A cały ruch Narodu Islamu? Tam nikomu to nie przeszkadzało, a padały czasem wersy bardziej ekstremalne niż na „Graalu” :) Rakim, Wu-Tang Clan, Brand Nubian i masa innych, który swoją filozofię życia narzucali innym tylko w Stanach nikt tego nie brał do siebie jeśli wierzył w coś innego.

          Wydaje mi się, że w Polsce trzeba na coś narzekać — pojawił się ktoś na scenie, który robi świetną muzykę, pisze świetne teksty i do tego ma nietypową osobowość więc ludzie zamiast się cieszyć to hejtują, bo namawia do swojej wiary :)

          Rozumiem, że Medium robi to dość nachalnie czasami może zbyt nachalnie, ale tak to jest na początku jak się człowiek nawróci :) Myślę, że z czasem (kilka lat) Medium się przystopuje z tym i będzie robił to mniej natarczywie niż dziś :)

          Sam Piotrek przyznał, że Graal był specjalnie tak zrobiony by trochę zaszokował, co potwierdza „Księga słów”, która już brzmi dużo przystępniej.

          No nic :) Preorder zamówiony, teraz czekać na premierę i liczę, że na blogu może pojawi się chociaż jakaś krótka recenzja/notka na ten temat :) Pozdrawiam

  2. Widzisz, obowiązkiem chrześcijanina jest ewangelizacja. Każdy
    powinien to robić na tyle na ile jest w stanie. Tak jest
    napisane.(trzymamy się cały czas katolicyzmu)
    Medium… strzelił
    sobie w kolano jako raper, bo jeżeli odchodzi z Asfaltu żeby założyć
    własną wytwórnię to nie jest to mądre. Po prostu. Porównaj liczbę odsłon
    Graala i TRW(gdzie teksty są łatwiejsze do zgodzenia się).
    Poza tym jest jednym z najlepszych raperów w Polsce, Asfalt by mu zrobił promo i za chwilę byłby top 5. Medium
    stawia sprawę jasno, przyznajesz się do błędów jako wierzący(katolik) i
    próbujesz poprawić albo żyjesz sobie wygodnie, nie zważając na biblię i
    żyjesz „dobrze” wg siebie nie Boga(katolickiego).
    Pomijamy polemikę
    na temat religii czy to słuszne, czy nie, czy mają rację czy nie.
    Odłączmy całkowicie od dyskusji słuszność jej w naszym rozumieniu.

    Medium robi coś na 100%. Nie na pół gwizdka. I za to wieczny props. Rozwija się jako katolik(dalej nie oceniamy tej religii) co w jego rozumieniu jest prawidłową drogą. I jest w tym coraz lepszy.

    Dlatego też nie zgadzam się że to sposób na promo, stracił dużo w oczach wielu osób, wiele osób przestanie go słuchać. Stracił otoczkę tajemniczości, którą był owiany jego rap i która wywoływała ciary. Teraz wszystko jest jasne. A i ludzie wolą żyć wygodniej niż trzymać się odgórnie narzuconych przepisów, nawet i przez Boga więc jego rap zmniejszył grono odbiorców.

    A teraz wracam do sprawy religii. Wierzę. Myślę podobnie jak Ty, chociaż czasem zastanawiam się, czy to nie jest pójście na łatwiznę. Skurwysyńsko obawiam się że jest.

  3. Co Ty drogi Baluku, możesz wiedzieć o innych, co czują w głębi serca ? Skąd Ty tam wiesz co teraz czuje Waśniewska?! Jeżeli więzienie to jest wolność to ja nie mam pytań.

Leave a Reply

Your email address will not be published.