Lifestyle Media

Piątki w piątki #2

Kolejny tydzień, kolejny piątek, kolejne linki. Jeszcze lepsze niż ostatnio.

1. Romantyczne szmaty

Tekst jednego z bardzo wąskiej grupy blogerów, którym nie mogę nic zarzucić. Typek od Stay Fly to jeden z takich ludzi, z którymi gdy piszesz lub czytasz co oni piszą, to wiesz, że jakbyście poznali się na imprezie (albo nudnej blogowej konferencji), to od razu byście podbili na bar, zamówili piwo i śmiali się cały czas trwania imprezy.

Sam tekst dotyczy filmiku, który niedawno zawalił mi cały newsfeed na fejsie.

2. 64 fakty które w jakiś sposób Cię uszczęśliwią

Dobra, mnie nie uszczęśliwiły. Ale informacja, że strona mojej ulubionej animacji (nie mylić z bajką, w bajkach nie ma najlepszego koszykarza świata) nie była zmieniana od 1996 trochę mnie zniszczyła.

3. Kurwa Eye Center

Ktoś znalazł niedawno na fejsie klinikę w USA, która w nazwie ma najbardziej znane polskie słowo. Śmieszy przez 5 (dosłownie – pięć) sekund i tyle. Polacy zrobili najazd na ten fanpage i pokazują tam swoją polskość, zwłaszcza w komentarzach.

Potem się kurwa dziwicie, że wizy nie można dostać.

4. Koleś szedł przez Chiny i rosła mu broda

Wiem, brzmi trywialnie, starałem się. Ale fakt jest taki, że koleś przeszedł 4500 kilometrów i w czasie tej wędrówki kręcił video obrazujące jak zmienił się przez ten czas. Filmik jest genialny z dwóch powodów. Pierwszy, to fakt, że każdy człowiek chciałby chociaż na rok stać się maksymalnie wolnym człowiekiem i po prostu iść przed siebie.

Drugi to to, że każdy facet chciałby wyhodować sobie taką brodę.

5. Bitwa freestylowa laska vs facet

Wiecie pewnie, że jaram się freestylem jak i samymi rapsami, także jestem z tym wszystkim na bieżąco. Mimo tego, taką bitwę widziałem po raz pierwszy. Myślałem, że Filipek pojedzie ją lajtowo, bez żadnych wrzut , seksizmu i wulgaryzmów.

Po pierwszym jego wersie laska zrobiła oczy jak pięć złotych i wiedziała, że zostaną z niej co najwyżej zgliszcza. Swoją drogą, polecam przewijać do wrzut samego Filipka, na nią szkoda czasu, jest żenująca.

No, to na dobry piąteczek pięć linków, miłego weekendu! :)