Lifestyle

Pierwszy raz w pijalni czekolady

first_try___EOS_1000F_by_petitebeau

Zapach czekolady, ciast czekoladowych, przytulny mały lokal i brak smrodu kawy. Zupełne przeciwieństwo wszystkich kawiarni jakie znam.

Czekolada everywhere!

Ostatnio z dziewczyną natknąłem się na pijalnie czekolady w Bydgoszczy. Ukryty w gąszczu miasta mały lokal, niezbyt popularny, porównując do niego pobliski kebab. Wśród czekolad (Tych do picia ofc) jestem totalnym laikiem, bo jedyna czekolada jaką piłem, to ta w automatach i czasami w jakiś knajpach kakao, nazywane czekoladą. O ile można było to uznać choćby za kakao.

Tutaj na twarz dostajemy koło 40 rodzajów czekolad, z których ani jeden nie powie nam, czy dana czekolada nam zasmakuje. Migdałowa, deserowa, z chilli, jogurtowa, damn, za dużo tego było. I każda słodka do tego stopnia, że mając cukrzycę, przekręciłbym się tam trzy razy. Po jednym łyku.

Ej, ale kawa jest lepsza od czekolady!

No właśnie. To jest coś, czego zrozumieć mi nie będzie dane nigdy. Wychodzenie ze znajomymi na kawę. Dla mnie sam zapach jest nie do zdzierżenia, co dopiero smak i rozmowa, jaka to ów kawa jest super. Dra – mat. Od dłuższego czasu szukałem jakiegoś dobrego zamiennika, co by mieć gdzie wyjść z dziewczyną lub ze znajomymi. Bo przecież nie ze wszystkimi wypada iść na piwo, nie?

Bubble tea, herbaciarnie, wszystko na nic. I wreszcie znalazłem. Pijalnia czekolady. Piękne miejsce dla kogoś, kto nie pija kawy, albo ma taki sam wstręt do niej jak ja.

2 Comments

  1. Jak można pić kawę? Czekolada jeszcze ujdzie, ale kawa?!
    Szkoda, że mam daleko do Bydgoszczy, bo po zdjęciu wnioskuje, że fajno tam :)

Leave a Reply

Your email address will not be published.