Media Przemyślenia

Pikej Krul, czyli jak zostać celebrytą

Raper, znajomy Dr. Dre, 50 Centa, niemalże native speaker języka angielskiego, mistrz PR, reklamy i lansowania własnej osoby. Krul polskiej sceny. Pikej.

Demo z Rickym Martinem

Kariera Pikeja od początku nie była usłana różami. Studiował zarządzanie, projektował wnętrza, żył ze spadku po ojcu i jeździł jakimś marnym samochodem w leasingu. Całe życie w cieniu ojca i siostry. Siostry, która zapadła w pamięci kilku pokoleń utworem ,,Puszek Okruszek”. Niestety Pikejowi nigdy nie udało się dorównać poziomem muzycznym do Puszka Okruszka. I nie zanosi się na to, by mu się udało.

Natalia Kukulska, siostra PK, nagrała kiedyś wspólny kawałek z Tede. Znośny nawet jak na asłuchalnego Tedego. Pikej dowiedziawszy się o tym, że siostra nagrywa z takim światowym raperem, spróbował swoich sił przynosząc mu demo. Bardzo profesjonalne demo zresztą. Z tego co mówi Tede w wywiadzie, to Piotrek przyniósł coś, co można nazwać Śpiewaniem czegoś pod podkład Rickyego Martina, tyle że ze śpiewającym już Rickym Martinem. Później próbował sił w rapowanej demówce. Sytuacja ta sama, tylko że z 50 Centem.

Niestety Tede nie zauważył na pierwszy rzut oka ogromnego potencjału Pikeja. Olał go, demo zgubił i sprawa ucichła. Do czasu.

Dre, jakim mikrofonem nagrywasz?

Sprawa Pikeja ucichła do czasu słynnej akcji na Twitterze opisywanej przez tabloidy, pudelki i portale muzyczne. Pikej zapytał na profilu Dre łamaną angielszczyzną jakim mikrofonem nagrywa, bo chce być równie dobry. Bo jak każdy wie – jakość muzyki zależy głównie od mikrofonu. Reszta się nie liczy, nie?

Później zaczęła się lawina hejtu na biednego Piotrka. Że utwory ma słabe, że nawija że Warszawka to mała mieścina, że udaje czarnego z Brooklynu nigdy faktycznie tam nie będąc, albo że robi wstyd siostrze i jej Puszkowi Okruszkowi. Wszystkie możliwe akcje PRowe Pikeja zaczęły być wychwytywane przez media. Ubieranie się w niebieski dres i niebieskie Adidasy na jakąś galę, freestyle bez rymów w radiu i dissowanie się z Tede. Nie dajcie się zwieść, że Pikej nie ma jakiegokolwiek gustu przy dobieraniu ubioru lub jest po prostu beznadziejny. To tylko akcje PRowe, które spowodowały coś niezwykłego. Piotrek zaczął pojawiać się w programach śniadaniowych, w audycjach radiowych i wywiadach z muzykami. Niestety, niektórzy dziennikarze nie uznają talentu Pikeja i rozmowę prowadzą z nim na poziomie intelektualnym langusty.

Być pociśniętym przez Prokopa

Dziwnie bym się poczuł, gdybym uważał się za dobrego w tym co robię, poszedł do telewizji śniadaniowej porozmawiać o moim sukcesie, a na wejście dostałbym pytanie:

Czy to co robisz, to na serio?

Po prostu byłoby mi przykro. Gdyby dziennikarz, który nie może być za często subiektywny, musi rozmawiać z ludźmi którzy często nie mają nic do powiedzenia, a po każdym programie musi słuchać muzyki z playbacku, wrzucał mi jak leci. Stwierdziłbym wtedy, że albo faktycznie to ja się nie nadaję do niczego, albo to cały świat jest przeciwko mnie, robię zajebistą muzykę i kiedyś dorównam Puszkowi Okruszkowi. Zgadujcie co twierdzi Pikej :)

Jeśli chodzi o dążenie do celu – Pikej co najmniej zasługuje na jakąś nagrodę. Wszyscy inni muzycy, aktorzy, nawet sprzedawcy w kiosku, którzy mają aspiracje, marzenia i cele, dawno by odpuścili. Nie jest akceptowany przez nikogo w społeczeństwie, nikt nie rozumie jego utworów śpiewanych łamaną angielszczyzną (Której nota bene bliżej do turasa z kebabu, niż do native speakera), żaden raper go nie docenia, połowa lajków na jego profilu to hejterzy, a druga połówka to lajki kupione na allegro. Można mu w sumie zarzucić wszystko. Od muzyki, która kaleczy wszystkie możliwe zmysły, przez mistrzowski PR nastawiony do pisania głupot na fejsie, kończąc na lansowaniu się samochodem w leasingu i dissowaniu Tede. Typowy Krul rapu.

Ale jeśli chodzi o lansowanie własnej osoby – ode mnie szacun. Robiąc muzykę taką, jaką robi Pikej, będąc przez wszystkich wyśmiewanym, udzielać wywiadów w radiu i telewizji, lansować się na pokazach mody i imprezach? Być na topie wyszukiwań na pudelku i innych portalach brukowych, zamiast po prostu zostać olanym? Trochę zazdroszczę.

Co nie zmienia faktu, że jest chujowy.

8 Comments

    1. Normalnie bym usunął za głupotę, ale ciekaw jestem gdzie prócz przytoczonej wypowiedzi Tede i tekstu Prokopa (~1% tekstu) masz coś jeszcze :)

      1. praktycznie cały tekst to powtorzenie slow artystow w wywiadach lub tego co jest napisane na pudelku
        1% tekstu to jest stricte od ciebie

        1. Aha, no okej, skoro tak twierdzisz, to pewnie tak jest :)

  1. Kiedy ludzie zrozumieją, że takich pajaców trzeba ignorować? Właśnie przez ciągłe wspominanie o nim, pisanie o nim wpisów i ogólne zwracanie uwagi jest ciągle podjarany i dalej robi z siebie idiotę.

Leave a Reply

Your email address will not be published.