Media Przemyślenia

Piotr Żyła – tłuk, czy legenda?

Po przejściu Małysza ze skoków na Dakar, informacje o tym pierwszym mocno ucichły. Jakoś tak nagle sport ten przestał być naszą dumą, może dlatego, że nie było z czego być dumnym. Aż tu nagle pojawił się Piotr Żyła i wszystko się zmieniło. I niekoniecznie chodzi mi tu o wyniki w skokach.

Flaszka dla Morgensterna

Obserwować Piotra zacząłem przez krótki wywiad, w którym opowiadał o tym, że musi podziękować Morgensternowi, bo sędziowie nie podliczyli Polakom kilku punktów, przez co zamiast brązu, mieliby czwarte miejsce. Chciał mu podziękować w sposób typowo polski – stawiając flaszkę. Rzadko kiedy w mediach słyszy się pojęcia jak ,,Stawić piwo”, albo ,,Postawić flaszkę”. Nie mówię tu o programach jak Trudne sprawy, albo wszelakie talk show, w których to, zwroty takie to chleb powszedni. Osobie publicznej, w wywiadzie, chyba się to nie zdarzyło. Bynajmniej nie sportowcom, których wypowiedzi to zazwyczaj skromne potwierdzenie wygranej i powiedzenie klasycznego ,,Nie wiem co się dzieje, może jutro do do mnie dojdzie, póki co się strasznie cieszę”.

Pomijam w ocenie Piotra te jego wszystkie błędy językowe, które robi w wywiadach i  które przyniosły mu ten cały fejm. Emocjonalny konkurs, Hitchcock? Serio? Można się tego czepiać, oczywiście, ale po co?

Dupa na buty i fajeczka

Początkowo Piotr przypominał mi Dodę. Zero hejtu, ale to właśnie ona kojarzy mi się ze sztucznym i głupkowatym wkładaniem do co drugiego zdania śmiechu. Tyle, że u Piotra jest to naturalne. Śmianie się z własnej niemocy powiedzenia czegoś, z własnego tekstu, ewentualnej metafory. Jak już przy metaforach jesteśmy – są one co najmniej nietuzinkowe. Dupa na buty i fajeczka, albo moja ulubiona – ,,Ja już nie wiem co mam powiedzieć, ŁAAAAAA”. Nie wiem co ta metafora miała oznaczać, ale to bankowo była metafora. Bardzo złożona metafora. I do tego co chwila pojawia się to klasyczne ,,Hehehe”. Po kilku wywiadach irytuje, ale mimo to, nadal bawi. Co nie, hehehe?

Fanpage Piotra

Żeby nie było – Piotr nie kreuje się na takiego tylko i wyłącznie w wywiadach. Z jego fanpage na fejsie od razu widać, że on po prostu taki jest. Opisując skocznie z jakiej będzie skakał, wkleić zdjęcie z samolotu? Noł problem, po co usuwać, wklei się jeszcze raz i przeprosi. Obiecaną flaszkę się pokaże? No oczywiście. Pokaże się zdjęcia robione w trakcie grania w pokera z innymi skoczkami? Nie ma sprawy.

Tak, Piotr też ma hejterów

I smuci mnie to przeokrutnie. Koleś, który jest najbardziej barwną postacią w mediach od czasów Jaruzelskiego, ma hejterów. Zdarzają się i  tacy, którzy wyśmieją go na youtube, albo facebooku. Że składnia nie ta, że wypowiedź bez sensu, że generalnie jest głupi i nie wie co mówi. Jak zacofanym i tępym trzeba być, żeby chcieć go obrażać? Właśnie takich ludzi przede wszystkim powinno się szanować. Mało mamy ludzi w mediach, którzy się czymś wyróżniają. Takich naprawdę nietuzinkowych, mógłbym wyliczyć na palcach jednej ręki, nawet gdybym nie miał kciuka i wskazującego.

I nie piszę o tym by stawać w obronie Piotra, bo nie ma go po co bronić, swoją autentycznością sam się wybroni. Ma hejterów i fanów, jak każdy człowiek, który coś robi. Tylko jedno mnie zastanawia cały czas – po co? Po co hejtować ludzi, do których nam tak daleko? Koleś siedzący przed monitorem, który hejtuje skoczka zdobywającego medale. Polski obraz XXI wieku.

Albo hejter siedzący przed monitorem, czytający bloga i tracący czas na udowadnianie swojej gówno wartej racji autorowi. Też śmieszny obraz.

9 Comments

  1. … Baluku , gdybyś choć trochę bardziej niż zdawkowo interesowął się Tym sportem wiedział byś , że w swojej kadrze Polska ma jeszcze skoczka za którego sprawa ten sport przez nasze media nie został wyautowany – Kamil Stoch . Indywidualny mistrz świata , 7-krotny medalista zawodów Pucharu Świata , obecny trzon kadry. I myślę , że naprawde mamy być z czego dumni , że po odejściu „Orła znad Wisły” pojawia sie gość utrzymujący tą całą publiczność przed telewizorami dla swoich paru sekund w powietrzu.
    Co do Piotrka nie ma się do czego przyczepiać. Jest prawdziwy jak złoto na szyji papieża. Spontaniczny i naturalny a przy tym pozytywnie zakręcony. A , że komuś może nie pasować to jak mówi , o czym mówi czy (zbyt) często okazywany entuzjazm w wypowiedziach to ma problem , bo szczytem głupoty jest winić człowieka za jego naturalność – winić go należy za sztuczność i pozerę. Piotrek odnotowuje ostatnio znaczny wzrost formy i niech mu wieje pod narty jak najdłużej , a gdy go słucham to z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić , że w głowie mu się nie poprzestawia od przypływu popularności , co to to nie. Tyle w temacie !

    1. Wiem doskonale kim jest Kamil Stoch, ale nie o nim dziś miało być. Prawda jest taka, że tak jak był mega hype na Małysza przez kilka dobrych lat, tak teraz jest na Piotrka, nie na Stocha.
      A Piotrek wiadomo, zawsze spoko. Co do naturalności, jak już pisałem, bawią mnie ludzie, którzy twierdzą, że robi to pod publikę. Nie wiem czy da się być bardziej autentycznym. Zwłaszcza jak się mówi w wywiadzie, że ,,Wypiło się jedno piwko, no może dwa” :D

  2. ‚gówno wartej racji autorowi’ Baluk, już tak tego nie przeżywaj :D bo Ci żyłka pęknie ;)

      1. Tak szczerze Ci powiem, że nie widzę Twojej dorodnej przyszłości w fachu blogera czy dziennikarza. Dołączysz jedynie do grona dziennikarzyków :)

  3. Fajnie Baluk, że tak twierdzisz, tylko zdanie takich osobników jak ty, jest dla mnie nic nie warte ;) Każdy ma swoje racje i niech tak zostanie :)

Leave a Reply

Your email address will not be published.