Technologia

Po co komu awatary?

Po wrzawie pod wpisem o e – fajkach, zauważyłem dziwny fakt w polskich Internetach. Mianowicie, mało kto używa awatarów przy dodawaniu komentarza. Każdy woli zostać zupełnie anonimowy.

Zauważyłem też, że swoich czytelników mogę zakwalifikować do czterech grup. Mamy tych co przeczytają tekst, tych co przeczytają i udostępnią dalej, tych co przeczytają i skomentują i krzykaczy. Tych czwartych nie bierze się w niczym pod uwagę, ich się usuwa. W Polsce głoszenie swojego zdania nie jest zbyt popularne. Większości ludzi żal jest czasu na komentowanie, albo spieranie się z kimś. Większość ma swoje zdanie i woli przy nim zostać. Bo to twoje zdanie, masz racje, i po co je poddawać w ogóle jakieś wątpliwości? Nie jest tak?

Fajnie jest czasem z kimś pogadać, zwłaszcza w socialu i w komentarzach. Pod ostatnim wpisem jeden komentarz mnie zaskoczył, bo był typowo neutralny. Autor mnie poprawił, co do zawartości olejków w e – fajkach. Zrobił to o tyle fajnie, że napisał, poprawił i był koniec dyskusji. Równie dobrze mógł wypisywać jaki to ja głupi jestem, jak słaby jego zdaniem jest ten blog. I tak przez 10 następnych komentarzy. Regularnie usuwanych komentarzy.

Zauważyłem od razu, że autor tego komentarza miał avatar. Prawdopodobnie swoje własne zdjęcie. Nicku zupełnie nie pamiętam, sorry. Ale avatar wbił mi się w pamięć dość dobrze.

I chyba o to chodzi na blogach, nie? O taką zażyłość z blogerem, porównywanie swojej opinii, wymienianie się wiedzą. Fajnie jest, gdy bloger Cię kojarzy, serio. Fajnie jest, gdy nie musi pamiętać setki nicków, tylko patrzy na avatar i myśli – ,,O, to ten, który cokolwiek nie napisze, to lajkuje. Spoko ziomek.”. Albo gdy to działa w drugą stronę, czyli gdy tylko dany avatar widzimy, to automatycznie kasujemy komentarz. Bo to jeden z tych krzyczących.

Tak jest łatwiej. Dla czytelników i dla blogerów. Jednorazowa czynność i możesz śmiało podbijać setki blogów, z tym samym avatarem. Chyba warto, nie? ;)

Jeśli chcesz być rozpoznawalny, zrób to tutaj. Kilka kliknięć, załadowanie swojego avatara, i gotowe. Możesz śmiało w komentarzu pochwalić się wyborem swojego avatara. Do dzieła! Nie bądźmy anonimowi!

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.