Lifestyle

To nie jest świąteczny wpis

this_christmas_by_scorpionentity-d2g1ts6

Dobra, może trochę. Ale podzielony na cztery części, więc się nie liczy.

Pierwsza ćwiartka – Porządne Porządki

Nienawidzę i nie praktykuję.

Tego dnia, czyli dzień przed Wigilią, następuje solidny rozłam polskiego społeczeństwa. Połowa ciśnie na zakupy i stoi w kolejkach, które długością mogą śmiać się w twarz tym z czasów komuny, a druga połowa myje okna. Dla Jezusa.

Od urodzenia, w moim domu Wigilię wyprawiono może raz lub dwa. Zawsze gdzieś jeździmy. Ale porządek musi być, przeca święta są. Mój nielubiący sprzątania umysł, nie jest w stanie do końca tego ogarnąć. Ale mimo tego, w tym roku się postarałem.

Patrzcie jaki porządek!

 

Druga ćwiartka – Ej, a Ty nie jesteś ateistą?

Ja nie jestem. Ale tysiące ludzi są i biorą czynny udział w świętach. Zgarniają i dają prezenty, jedzą pierogi (Sorry, ale karp to ryba niejadalna, a wszystkich jej pochodnych, takich jak ryba po grecku, nie dałbym nawet psu) i siedzą z rodziną. Nie traktują tego jako święto katolickie, tylko jako tradycję rodzinną.

I zajebiście dobrze robią. Polska ma w swojej tradycji zakorzenione chrześcijaństwo. 99% jest chrzczona i nie ma przy tym żadnego wyboru. Więc co, ma się tego wyzbyć i w czasie świąt alienować się, tylko przez względy religijne?

Kto nie traktuje świąt jako tradycje, niech pierwszy rzuci kamieniem. Najlepiej w siebie.

Trzecia ćwiartka – Co mu kupić?!

Zawsze to samo. Ta sama zamota wśród członków rodziny w sprawie wyboru prezentów. Część jest trafiona w nasz gust i zostaje , a część jest nietrafiona i leci na allegro. Tak bywa.

Jeszcze nigdy nie kupiłem komuś niewłaściwego prezentu. Zawsze się podobają adresatowi, są cool i w ogóle awesome. Z prostej przyczyny – zawsze pytam czy dany prezent pasuje. Jeśli nie, to szukam innego.

Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że prezenty muszą być niespodzianką, nie? Mają być użyteczne i tego się trzymam.

Bo co mi po dwóch tych samych grach lub książkach?

Ostatnia ćwiartka – Życzę wam…

Tutaj to jest dopiero zamota, nie? Co powiedzieć cioci, którą widzisz raz do roku? A co dziadkowi, którego imienia nawet nie pamiętasz? Pewnie zdrowia, szczęścia i tym podobne, ale tak chodzić do każdego i mówić to samo? Bezsensu.

Polecam czekanie aż ktoś zacznie. Potem rzucić, wraz z szarmanckim i serdecznym uśmiechem – Nawzajem. Zawsze działa i nie ma uczucia powtarzalności wśród naszych życzeń. Przecież zawsze życzymy czegoś innego, nie?

Cztery problemy świąteczne za nami, teraz życzenia. Ode mnie dla was, więc wait for it.

Nigdy nikomu nie życzę niczego specjalnego, sorry. Jedyne czego mogę Ci życzyć, to nieustannego rozwoju. Coś, co dla mnie, dwudziestolatka, jest najważniejsze. Wraz z rozwojem idzie szczęście, miłość i znajomi, czyli mamy combo.

No, to wesołych świąt, hou, hou hou! :)

One Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.