Lifestyle Przemyślenia

Szczęśliwy, bogaty i niepracujący

Ostatnio wszedłem do księgarni i kupiłem pierwszą lepszą książkę z działu psychologii i motywacji. Wszystkie traktują o tym samym, więc co to za różnica?

Nie pracuj

Wybór padł na Napoleon Hill- Myśl i bogać się. Pierwszą książką jaką przeczytałem z tego kanonu był Sekret, książka dość popularna w Polsce. W dużym skrócie – traktuje o tym, że przy osiąganiu sukcesu najważniejsze jest skupienie się na celu. Wizualizacja, wiara w samego siebie i działanie. Nieważne jakie działanie, ważny jest sam fakt działania.

Kilka następnych książek jakie przeczytałem traktowało dokładnie o tym samym. Po samym tytule książki Napoleona Hill’a można wywnioskować, że nie różni się niczym od Sekretu. Co nie znaczy, że czyni ją książką słabą. Książki te mają bardzo fajną zaletę – pozwalają uwierzyć w siebie, swoje możliwości i fakt, że możemy coś zmienić.

Każda z tych książek ma przynajmniej kilkanaście stron poświęconych tematowi zarabiania bez wysiłku. Wiecie, zarabianie na swojej pasji, podążanie za marzeniami.

Chodź do szkoły

Stoję w tej księgarni, robię wyliczankę którą książkę kupić i myślę, że te wszystkie książki mają w opisie jedno, to samo, powtarzające się zdanie. ,,Nie pracuj i bądź bogaty„. Czasami jest dopisek ,,Spełniaj marzenia”. Tak jakby kasa była ważniejsza od marzeń, no ale co ja tam wiem.

Wszystkie te książki kosztują powyżej trzydziestu złotych i wpajają nam tą samą informacje – Spełniaj marzenia, rozwijaj się i bądź bogaty.

Tak samo jak szkoła. Płacimy za książki, które wpajają nam informacje, że musimy znaleźć zawód, w którym będziemy robić do 67 roku życia, pracując ciężko i będąc biednymi.

A marzenia? Słyszałeś kiedyś w szkole słowo cel lub marzenia

Obrazek stąd.

5 Comments

  1. Ale Ci autorzy wiedzą jak osiągnąć sukces :) piszą książkę, w której podają oklepane przykłady i znane regułki, a następnie na nich zarabiają dobrą kasę :)

  2. Wydaje mi się, że w gruncie rzeczy to właśnie taka ma być rola tych książek – nie służą do czerpania z nich rad, ale właśnie tego kopa do roboty.
    Jednak prawda jest taka, że nie da się zarobić bez pracy. Nawet dążenie do marzenia, wymaga wysiłku. ;)

  3. Do szkoły to chyba lepiej ‚nie chodzić’. (Mam nadzieję, że moje młode tego nie przeczytają ;) ).
    Tego rodzaju książki to pożywka na nasze własne marzenia. Tak, wiemy, że trzeba działać, pracować ciężko ble ble… ale kurka gdzieś tam chcemy wierzyć, że jest metoda. Magiczna.

Leave a Reply

Your email address will not be published.