Media

Każdy z nas jest ekspertem od tatara Sokołowa

Sprawa legendarnego tatara ucichła. Aż do dziś. Obie strony odpuściły, vloger przeprosił, Sokołów wycofał proces. Obie strony przegrały, wygrali widzowie. Na pewno?

Wszyscy są znawcami PR

Jak to jest, że gdy wjeżdża wśród znajomych jakiś ciężki temat, dajmy na to ekonomia lub astronomia, to jeśli ktoś nie wie absolutnie nic na ten temat, to siedzi cicho, a gdy wjeżdża temat telewizji i Internetu, to każdy chętny do zażartej polemiki? Jak to jest, że z każdym w tym kraju możesz przedyskutować dowolną reklamę, jej target docelowy, czy dobrze dobrali aktorów, czy dialogi są dobre, ale gdy pytam, którędy na dworzec w obcym mi mieście, to każdy milczy?

Sam się czasami na tym łapię, że krytykuje reklamy które widzę. Łapię się też na tym, że oceniam sprawy, które nie zawsze rozumiem. Patrzę na nie tylko przez pryzmat swojego światopoglądu. Staram się patrzeć szerzej, ale nie zawsze wychodzi. Różnica między mną, a ogromną częścią społeczeństwa jest taka, że ja widzę, że się na tym łapię. Oni łykają haczyk za każdym razem.

Każdy brzydzi się parówkami

Okej, hejty na parówki były zawsze. Że niezdrowe, że mięsa jest tyle, co kot napłakał, że pies zmielony z budą itd. Mimo tego, każdemu z nas zdarzy się je zjeść. Mi, Tobie, twojej matce. Pewnie nawet twojej babci, bo niektóre parówki mają tyle mięsa, nie trzeba ich nawet gryźć.

Dlatego właśnie, bawią mnie hejty na Sokołów (Sądołów, hehe, śmiesznie), w których ludzie piszą jak bardzo nie smakował im tatar, parówki, konserwy, a nawet salami. Dziwnym trafem, moda ta rozpoczęła się dopiero gdy jeden vloger zaczął wrzucać na firmę, a firma ukróciła jego głupie zachowanie. Co innego można wywnioskować ze zdania ‚Ale ta konserwa Sokołowa była do dupy, więcej jej nie kupię!’, a ‚Po zjedzeniu tego tatara będziecie świecić w nocy’. Co jak co, ale obrażanie kogoś, to też sztuka.

Brońmy Ogińskiego!

Każdy znany bloger i vloger opowiedział się za Ogińskim. Że ma racje, że Sokołów dużo straci na tym pozwie. Bloger – wiadomo, coś się zna na Internetach, każdy z nas wie jak to mniej więcej działa, rozumiem.

Btw, żeby było śmieszniej – nie wypowiedziało się dwóch najlepszych polskich blogerów. Kominek i ja. Wiadomo ;)

Tylko nie rozumiem, dlaczego każdy zaczął cisnąć firmie Sokołów. Ich tablica na fejsie to istny armagedon. Każdy w kilka godzin stał się magistrem PR, który widzi, że pozew (który nota bene jest słuszny, bo jak się nie umie obrażać innych, to tak się to kończy) nie wyjdzie na dobre firmie Sokołów. Średnia wieku krytykujących Sokołów, to jakieś 15 lat. Amatorzy video na youtube, którym można wcisnąć wszystko.

Tylko, że to właśnie im, rodzice kupują jedzenie. Jeśli mama kupi mu parówki od Sokołowa, to on zje te parówki. Sokołów na tym nic nie straci.

Nawet jeśli pietnastoletni mistrzowie PR zrobią im chaos na fejsie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.