Przemyślenia Technologia

Tylko gimbusy używają e – papierosów

Jak zaczynali je wprowadzać, to myślałem, że wreszcie będzie jakiś postęp. Zamiast śmierdzącego dymu ludzie będą wydychać parę wodną, będą wydawać jeszcze więcej kasy na palenie i może przez argument finansowy, zmądrzeje nam społeczeństwo. Niestety, nic bardziej mylnego.

Zacznijmy od tego, że człowiek palący jest dla mnie synonimem skończonego debila. I nie ma wymówek, że nie może skończyć z nałogiem, że głupi był za młodu. Palisz? Jesteś kretynem zatruwającym siebie, innych i wydającym niemały hajs. Tyle gwoli wstępu.

Całkiem niedawno wprowadzili na rynek coś takiego jak e – papieros. Zamysł strasznie mi się podobał. Kosztuje Ponad 120 złotych, czyli jednak jak na fajkę, to sporo. Kupujesz sobie wkłady, które mają imitować normalne papierosy, a zamiast dymu wydmuchujesz parę wodną. Brzmi aż zbyt pięknie, nie?

Póki co, polskie prawo, e – papierosów nie ocenia jako papieros. Co to znaczy? To, że mając 10 lat, możesz wyciągnąć e – fajka na lekcji i zacząć palić. I nikt nie ma prawa Ci zabronić. Ewentualnie nauczyciel może powiedzieć, że masz to zrobić za drzwiami. W moim byłym liceum ponoć normalką jest chodzenie po szkole i palenie. Przecież to tylko para.

Na wykładach również popalają. Jakbym był wykładowcą, i zauważyłbym, że ktoś pali u mnie na wykładzie, to poprosiłbym takiego palacza o indeks, wpisał niezaliczony i zaprosił na sesje poprawką. Ewentualnie zalecał zbierać hajs na waruna.

Tak ciężko jest wytrzymać do przerwy? Serio? Chodzenie po szkole/uniwersytecie z takim gównem w ręku daje wam poczucie wyższości? Bo jak to inaczej wytłumaczyć? Palisz normalne fajki, okej, wytrzymujesz do przerwy. To, że jesteś głupi i musisz wytrzymać, to już twoja sprawa. Masz e – fajka i nie możesz dać rady? Musisz palić przy innych, na wykładach lub w szkole? Ja rozumiem, że ktoś wydał na to ponad 150 zł i trzeba ten nabytek pokazywać (Bądź co bądź, ale w gimnazjum 150 złotych to jednak spory pieniądz), rozumiem też, że z tego leci para, i teoretycznie nie da się tym zaciągnąć biernie. Teoretycznie. Bo wymyślono coś takiego jak olejki do e – fajek.

Nie mam pojęcia jak one działają, ale wiem jedno – trzeba być skończonym kretynem (Czyt. palaczem) żeby dodatkowo z tego korzystać. Zamysł jest taki, że dolewasz sobie czegoś do swojego ukochanego e – papierosa, czekasz chwilę i pachnie. Lawendą, watą cukrową albo innym syfem. Szkoda trochę, że to pachnie lawendą tylko i wyłącznie, dla palaczy, których węch (Jak i 90% innych organów, hehe), działa o wiele gorzej od reszty. Serio, to śmierdzi. Może nie tak jak fajki, ale śmierdzi.

Więc błagam Cię, palaczu – kretynie, jeśli już jesteś na tyle głupi, to pal. Ale z dala od niepalących. Nawet jeśli masz tego swojego e – fajka, nie czyni Cię to lepszym palaczem. Ewentualnie trochę mniej śmierdzącym. Mam nadzieje, że wejdzie jakaś ustawa regulująca sprzedaż tego typu sprzętów. To naprawdę nie jest fajny widok, idąc koło gimnazjum i widząc przynajmniej połowę uczniów z e – fajką w ręce.

Albo co gorsza, widok palących kobiet. Nigdy nie zrozumiem, nigdy nie polubię, nigdy nie pokocham. Bo i jak?

40 Comments

  1. ‚Zacznijmy od tego, że człowiek palący jest dla mnie synonimem skończonego debila’. mimo, że nie palę to właśnie po tym zdaniu skończyłem czytać ten infantylny artykuł. Mam nadzieję, że autor jest człowiekiem wolnym od jakichkolwiek używek i dlatego w tak ordynarny sposób wygłasza swój pogląd na temat palenia.
    PS. Wątpię, żeby Szymborska była ‚skończonym debilem’ pomimo, że paliła oszałamiające ilości papierosów.

    1. Jest człowiekiem wolnym, od jakichkolwiek używek.
      A ja twierdzę, że każdy palacz to debil. Bo pali. :)

  2. A ja paliłem. I byłem skończonym debilem. Nigdy nie jest za późno aby zmądrzeć. Pozdrawiam i życzę olśnienia.
    Co do e-papierosa. Swego czasu kupiłem, próbowałem zastępować nim zwykłe papierosy – TO NIE TO SAMO.

    1. Chociaż jeden, jedyny palacz, który nie twierdzi, że palenie to błogosławieństwo i trzeba tego bronić, jak lwica swoich młodych. Gratuluje & piąteczka ;)

    1. Tak. Zauważ różnice między stosowaniem narkotyków na zasadzie alkoholu, a fajek. Z fajką możesz iść po ulicy, z piwem nie. To samo powinno być z zalegalizowanymi, według mnie, narkotykami. Chcesz jarać – spoko, ale z daleka od wszystkich i wszystkiego.
      Z fajka, a zwłaszcza tą E, może robić co chcesz i gdzie chcesz. Problem urósł w szybkim tempie do tego rozmiaru, że możesz palić w klasie. Taka mała różnica ;)
      Już nawet pomijam ilość w tym porównaniu, bo fajki jak we wszystkim, wychodzą gorzej.

      1. No ja to rozumiem,sam nie pale i przeszkadza mi jak ktoś na przystanku odpala fajkę tuż obok mnie ale stwierdzenie że każdy palacz to debil jest przesada

        1. Żyjemy w czasach, gdzie przesadą nie jest wklejanie zdjęć martwego prezydenta i naśmiewanie się z papieża, a Ty mi mówisz, że nazwanie palaczy to debili? Sam widzisz wyżej, w komentarzach. Do niektórych to dotarło.

  3. Palę normalne papierosy, e-papierosy też czasami i osobiście nie uważam siebie za kretyna. Palenie to jest indywidualna sprawa każdego i nie masz absolutnie prawa oczerniać palaczy. Jedni palą, a inni noszą w hipsterskie kardiganki, wielkie złote słuchawy i laptopek do kolekcji… Myślę że ty na cały swój szpanerski asortyment wydałeś nieporównywalnie więcej niż człowiek który czasem sobie popala bo po prostu to lubi. Myślę że palenie na wykładzie i tak nie przebije jedzenia banana na przypał :D Polecam na przyszłość zamiast krytykować ludzi za to, że palą (to ich osobista sprawa) popatrz też może krytycznym okiem na siebie i również wyzwij od: debili, kretynów czy głupków. Zdecydowanie ci się to należy :)
    Pozdrawiam

    1. Gdybym nie patrzył na siebie krytycznym okiem, to bankowo nie byłoby tego wpisu.
      Sęk w tym, że ja laptopa używam do notowania, słuchawek do słuchania, a kardiganek to część garderoby, jak każda inna. A palenie, to palenie pieniędzy, w nieco innej postaci, bo paląc pieniądze trujesz się farbą z banknotów, a w fajkach trujesz się tytoniem. Stąd nazywanie debilami. A z bananem to akurat inny Łukasz, ale fakt, historia fajna :D.
      Również pozdrawiam i gratuluje neutralnego podejścia do tematu, ceni się.

  4. nie ukrywam ze ciagłę wyzywanie palaczy od kretynów troche irytuje. Jesteś dziwką , dziwką, dziwką. miło ci.? :)

  5. Nie wiem jak się odnieść do Twojego wpisu. Pod paroma względami masz rację, ale fajnie by było poświęcić chwilkę i dowiedzieć się o czym właściwie piszesz.

    Liquidy te „śmierdzące” olejki nie składają się z wody, palacze nie wydmuchują pary wodnej, parę tak, ale nie wodną. Liquid to prawie w 100% mieszanka gliceryny i glikolu propylowego + aromat przy zerówkach i odpowiednią ilość nikotyny przy tych nikotyną.

    Palacze to debile, ludzie którzy palą na lekcjach też, same epapierosy jednak są nieporównywalnie lepsze od tych pierwszych. Oczywiście lepiej nie palić niż palić cokolwiek, czy inhalować się parą z dodatkiem nikotyny.

    Zabawa w epapierosy tez jest kosztowna

    1. Najnowsze badania dowiodły, że e-papierosy są nawet bardziej szkodliwe niż takie zwykłe. Dla mnie to dodatkowa zabawka (coś jak przenośna shisha). :)
      Za debila się nie uważam, ale palenia nikomu nie polecam. Sama planuję rzucić.
      Baluk, czy ten wpis był prowokacją?

  6. Nie rozumiem tego oburzenia, może już nie którzy są tak przesiąknięci nałogiem lub nie mogą się z tym pogodzić ale debil to słowo w sam raz, nie jest za mocne, a nie za słabe.Sam pale już kilka lat co trochę próbując rzucić(bez skutku) i uważam się za debila, że w ogóle wciągnąłem w to.A co do e-papierosów to tylko szpanerskie urządzenie którego używają głupcy próbujący kogoś oszukać.

  7. piszesz o poczuciu wyższości u palaczy z e-papierosem, a to od Ciebie na kilometr to poczucie wyższości bije, bo przecież nie palisz i nie jesteś debilem. zabawne :)

  8. A niech sobie palą te śmieszne e-papieroski, ale nie w budynkach, bo mnie to po prostu wkurwia. Nikt, kto pali normalne papierosy np. w szkole, albo na uczelni, nie odpala fajka na schodach i sobie pali. A jak dzieciaczki chcą się „lansować” z tymi dziwnymi urządzonkami, które wyglądają, jak jakieś zabawki, ewentualnie lizaki, to niech się bawią, ale ze świadomością, że wyglądają śmiesznie, szczególnie jak się tym gównem zaciągają.

    W zwykłym fajku jest większa magia. No i rak. :D

  9. Jak dla mnie wyzywanie ludzi od kretynów dla tego że robią coś czego my nie lubimy to największe kretyństwo na świecie …

    1. Nie jest tak, że nazywam ich kretynami, bo ja tego nie lubię. Nazywam ich kretynami, bo palenie jest głupie :)

  10. Po części muszę się z Tobą zgodzić palacze to faktycznie debile . Sam jestem palaczem i nie uważam tego za zbyt mądre . Jest jednak jedna bardzo ważna rzecz której nie poddałeś w treści swojego tekstu. Mianowicie , skoro nie stosujesz używek , czy wiesz co czuje palacz bez papierosa?? Jakie i ile książek na temat działania nikotyny , odruchów emocjonalnych a także zachowań psychologicznych przeczytałeś ?? Mogę Cię też zapewnić ,że 3/4 nałogowych palaczy chciałoby rzucić palenie , lecz nie jest to takie proste jak mogłoby Ci się wydawać. Tu dochodzimy do wynalazku jakim jest e-papieros! Twierdzisz ,że jest to duży wydatek i jesteś w ogromnym błędzie. Przeliczając paczka papierosów kosztuje 12 zł , ja sam wypalałem paczkę dziennie czyli 12 x 7 = 84 zł czyli kwota za jaką kupimy e- papierosa i zapas olejku na tydzień. Faktem jest też ,że zarówno gimnazjaliści , licealiści , studenci palą w szkołach / uczelniach – jasne . Pytanie tylko czy jeśli dla innej osoby denerwujące jest to ,że druga osoba gra na komputerze np. na wykładzie przez co ta się dekoncentruje, wykładowca również powinien się tak zachować ?? Jest wiele sytuacji podobnych do tych z e- fajkami jednak mało kto zwraca na to uwagę , ludzie nie palący powinni być też w jakiś sposób wyrozumiali dla e- palacza.W dodatku jeśli pofatygowałeś się i przeczytałeś instrukcję obsługi dowiedziałeś się z niej ,, jeśli nie jesteś nałogowym palaczem , nie stosuj e – papierosa ” – lecz każdy ma swój rozum i sam o tym decyduje . Osobiście popieram to rozwiązanie , jest tańsze , nie śmierdzi , jest zdrowsze dla mnie i innych , Zgodzę się ,ze powinno być sprzedawane od lat 18 – o ile w zwykłych punktach już nie jest. Dodam tylko na koniec ,że dzięki temu wynalazkowi faktycznie przestałem palić papierosy analogowe. Polecam najpierw poczytać na tematy o których chcesz się wypowiedzieć. Pozdrawiam

    1. Poczytałem i doskonale wiem, że wychodzi taniej niż zwykłe palenie. Ale trzeba być skretyniałym debilem, żeby zacząć w ogóle palić, a potem jeszcze próbować to rzucić. Sam fakt rozpoczęcia palenia uważam za synonim skretynienia.
      Fajnie, że wychodzi to taniej, no ale umówmy się, gdyby się nie paliło, to nie było trzeba wydawać absolutnie nic, nie? :)

  11. Zgadzam się . Żałuję ,że nie odniosłeś się do działania nikotyny o którym zapewne też czytałeś. Pytanie tylko co powoduje ,że młode zazwyczaj osoby zaczynają palić . Czy to brak jakiejkolwiek profilaktyki ?? Młodzi łapią się na to , ponieważ zakazany owoc smakuje najlepiej . Sam za młodu nie do końca wiedziałem jak to działa ale dla towarzystwa spróbowałem. Natomiast nie wiem o co Ci chodzi z próbą rzucenia ? Zaczynasz od tego , że ludzie palący to kretyni a kończysz na tym ,ze próba pozbycia się nałogu jest głupia. Każdy jest od czegoś uzależniony. Jedni od kawy , inni herbaty, alkoholu , czy nawet internetu i komputera. Te ostatnie właśnie najbardziej mnie śmieszą . Zwłaszcza ,że również szkodzą zdrowiu – może nie umiera się na raka (od e – fajek też nie : D ) ale zabija to szare komórki . Na koniec powiem to co każdy mówi palaczowi : Jeśli nie jesteś uzależniony od internetu , to przez miesiąc nie używaj go wcale .

    1. Jeden z większych geeków i nerdów w sieci (Krzysztof Gonciarz) zrobił sobie właśnie taki challange – miesiąc bez neta. Codziennie jego dziewczyna wrzucała vlogi i wiesz co? Na luzie.
      Nie można nie być uzależnionym od czegoś. Sam jestem – od powietrza. Ale jeśli chodzi o nałogi – najmniejszego. Dlatego uważam za kretynów ludzi, którzy palą i wiedzą, że to głupie. Bo po co zaczynać?
      Sam kiedyś wziąłem ‚bucha’ na spróbowanie, co by gołosłownym nie być i hejtować w ciemno. Na tym się skończyło.
      A co do samej próby rzucenia – jest mądra, oczywiście. Ale samo stworzenie sytuacji, przez którą musisz rzucać, jest objawem głupoty ;p

  12. Nie wiem , czy bierzesz też pod uwagę jeśli chodzi o początki palenia miejsce zamieszkania. Nie od dziś wiadomo , że to na wsiach znajdziemy stosunkowo więcej osób palących. Dodaj do tego szkoły , czy chęć popisania się ( to ostatnie idiotyczne). Co do Twojego nie hejtowania w ciemno ( z powodu jednego bucha) weźmy taki przykład : Jeśli będę trzymał w ręku pastorał ( laska biskupa ) to czy mam prawo hejtować biskupa bo poczułem jak to jest nim być ? Nie wiem , jak możesz rozpatrywać temat tak powierzchownie ? Przecież od jednego bucha no nie ma opcji ,żebyś się uzależnił. Błagam , jeśli chcesz dyskutować na ten temat to najpierw się z nim dokładnie zapoznaj i wtedy daj znać . Swoją drogą , powtórzysz wyczyn Krzysztofa ??

    1. Nie napisałem, że hejtuje za jednego bucha :)
      Hejtuje tych co palą, bo to maksymalnie głupie. Spróbować może każdy, żeby miał co hejtować. Takie jest moje zdanie i proszę, nie staraj się go zmienić, bo nigdy nie zrozumiem, ani tym bardziej, nie polubię osób palących. Nawet niekoniecznie w moim otoczeniu.
      Kiedyś już powtórzyłem, tylko że zupełnie bez kompa.

  13. hmmm….faktycznie skoro nie potrafisz przyjąć innego spojrzenia na sprawę to dyskusja nie ma dalszego sensu.

    1. Potrafię, ale co mi powiesz? Żebym nie patrzył na palących jak na kretynów, bo to nie ich wina? Tylko wszystkiego, ale nie ich? No błagam.

  14. Świetny artykuł. Mam identyczne nastawienie do palących. Bo e – papierosy to nie jest palenie. Chcesz coś zapalić, na wzdycha się dymu z herbaty. Będziesz zdrowszy, a e fajki są po prostu śmieszne.

  15. Nie wiem czemu uznajesz każdą osobę palącą za uzależnioną. Jest mnóstwo osób które palą papierosa czy nawet cygaro okazjonalnie, od czasu do czasu, na przykład co tydzień czy czasem miesiąc. Nie wiem skąd tyle agresji do osób palących ;d

Leave a Reply

Your email address will not be published.