Media

Tylko idioci korzystają z Ask.fm

Kiedyś fotka, grono i nk. Teraz ask.fm, tyle że odbiorcy są starsi, ale rozwojowo nadal są na poziomie fotki. Czyli jakąś dekadę w plecy.

Kto pyta ten błądzi

Ask.fm to technologicznie rzecz prosta. Ludzie pytają – Ty odpowiadasz. Pytania są zadawane anonimowo, więc można zapytać o cokolwiek. Stąd pytania ‚Ej ziomek, idziemy na browara?’ rzucane są przez, prawdopodobnie, JEDNEGO z kolegów. Nie wiadomo kto zapytał, więc nie wiadomo jak odpowiedzieć. Sens? Brak.

Jakim to tardem trzeba być, żeby pytać kogoś przez jakiś portal?

Za moich czasów, nie aż tak zamierzchłych jak mogłoby się wydawać, dzwoniło się do kogoś. Ewentualnie pisało na gadu/fejsie. Wiedziało się kto pyta i kto odpowiada. Było prościej.

Z dziewczynami było trudniej, bo jakoś tak głupio umawiać się z laską przez neta. Dzisiaj nie ma z tym problemu. Setki pytań o to kto Ci się podoba, dlaczego utrzymujesz  kontakt z tym i tym i moje ulubione, oczywiście anonimowe – ,,Podobam Ci się?”.

Jedyna pozytywna strona aska, to normalny odpowiadający, który faktycznie ma coś do powiedzenia. Jasiuu, vloger taki, jest tego idealnym przykładem. Olewa 90% pytań, zostawiając tylko te, które mają jakąkolwiek wartość merytoryczną. Niestety niewielu tak robi – większość odpowiada na byle gówno, zachęcając przy tym ludzi na fejsie by obrzucili nas kolejnymi, gównianymi pytaniami.

Hejterzy z aska

Rozwalają, po prostu niszczą mentalnie, laski które uważają się za wielkie hejterki, bo odpisały ironicznie na pytanie zadane ANONIMOWO. Albo jeszcze lepiej – te które zadały to pytanie.

Odwaga cywilna, odpowiedzialność za czyny i słowa. Ja wiem, że od kilku dobrych lat wartości te leżą na bruku i błagają o szybką śmierć, no ale kurde, jarać się tym, że się ANONIMOWO pocisnęło kogoś od szmaty w pytaniu? Albo zadało się niewygodne dla kogoś pytanie? Na które nota bene dana osoba nie musi odpowiadać?

To już lepiej ja hejtowałem na fotce dekadę temu. Tam przynajmniej nie byłem anonimowy, a próby zjedzenia mojej osoby przez grube laski którym dałem 1/10, odpierałem osobiście.

Wszystko z askiem byłoby okej, gdyby nie prości ludzie i prosty mechanizm który go tworzy. Niech sobie żyje. Niech się tam hejtują, pytają i odpowiadają. Jak na moje, użytkownicy aska mogą nawet umrzeć w czasie pisania odpowiedzi. Mi nie będzie szkoda żadnego z nich.

Ale kurwa mać, jeśli masz spamować linkiem do swojego aska na fejsie, to powiedz mi, mój Ty Sherlocku piękny, po co Ci to? Po co Ci pytania od anonimowych ludzi, których w dodatku musisz zachęcać co kwadrans żeby to robili?

Mi wystarcza trucie znajomych, a co dopiero anonimowych ludzi.

8 Comments

    1. Kochanowskiego? Jezu, nie zagłębiałem się jakoś specjalnie po liceum, ale z tego co mi dano w liceum to katorga.
      Pilipiuk jedna miłość <3

  1. „Jakim to tardem trzeba być, żeby pytać kogoś przez jakiś portal?” „Ewentualnie pisało na gadu/fejsie.” ;-;

      1. tzn. niby wiadomo o co chodzi, ale np.facebook to też „portal” i mnie jakoś to gryzie

        1. Pytać – pytać z anonima.
          Pisać na fejsie – rozmawiać/umawiać się na cokolwiek/zadawać pytania, tyle że nie z anonima.
          No przecież to proste, co Ci się tu gryzie?

        2. Proste, ale zdanie zostało zbudowane tak, że wyrwane z kontekstu faktycznie prowadzi do mylnych wniosków. Wystarczyłoby dodać „portal w stylu ask.fm” i już nie byłoby się czego przyczepić ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published.