Forma

Typy ludzi na siłowni #1 – Brudasy

Nie spociłem się prawie w ogóle w czasie dwugodzinnych ćwiczeń, jak się nie umyje, a do tego zostawię koszulkę w której ćwiczyłem na sobie, na pewno nikt nie poczuje.

Serio tak jest!

Jest spore grono ludzi, które na siłownie wpada z małym plecaczkiem, ubrani w dres, w którym zaraz będą ćwiczyć, a łazienkę omijają szerokim łukiem. Później wracają do domu, a w komunikacji miejskiej siadają obok jakiegokolwiek żula, żeby nie było, że to oni tak śmierdzą.

Można i tak.

Zostawiają syf, pożogę i zniszczenie

Kto choć raz był na siłowni wie, co to jest za niewdzięczne i upokarzające zajęcie wycierać po kimś sprzęt, aby samemu można z niego skorzystać. To coś jak zamiatać ręcznie śnieg zimą przy minus 30, gdy następnego dnia znowu napada. A potem znowu. I znowu.

A gdy zwróci się im uwagę, zwłaszcza gdy zrobi się w to sposób niemiły (powie wprost, że pocą się jak świnie i dotykają wszystkiego) rzucają się z łapami i mówią, że przecież oni płacili za karnet, więc mogą.

No, ja też płaciłem. I bym chciał pojeździć na rowerku, a nie pływać łodzią podwodną.

Leave a Reply

Your email address will not be published.