Forma

Typy ludzi na siłowni #2 – Pary

Na siłownie chodzimy tylko razem, ćwiczymy razem, generalnie, to wszystko robimy razem. Także wypróżniamy.

Kochanie, dzisiaj nie idziemy

Chodzenie razem na siłownie lub uprawianie jakiegokolwiek sportu niezespołowego jest z góry skazane na porażkę. Z bardzo prostej przyczyny – wymaga obecności dwóch osób.

Kiedyś, gdy byłem młodszy i głupszy, stwierdziłem, że bieganie samemu, jest passé, więc biegałem z koleżanką. Skończyło się tak, że biegałem codziennie samemu i raz w tygodniu z nią, o ile się jej zechciało.

Zawsze jakaś wymówka, zawsze coś. Czasem z mojej strony, częściej z jej, ale generalnie – sensu to to nie miało.

Róbmy wszystko razem!

Niszczy, po prostu destrukcyjnie na mnie działa widok par (najczęściej koleżanek, żaden facet nie myśli aż tak abstrakcyjnie) robiących to samo w tym samym czasie. Najlepiej z idealnym synchro, żeby ładnie wyglądało.

Brzuszki w tym samym czasie, rowerek tym samym tempem, bieżnia identycznie ustawiona. Zazwyczaj wygląda to tak, że jedna koleżanka daje rade, a druga umiera i leci z niej jak z siatki rybackiej.

Siłownia, jak i każde ćwiczenia to zajęcie stricte indywidualne, na których każdy ma inne potrzeby, inną wytrzymałość i inne priorytety.

No ale w grupie zawsze raźniej, nie? Zwłaszcza w domu, przed telewizorem, z chipsami w ręku i karnetem na siłownie w kieszeni.

Leave a Reply

Your email address will not be published.