Forma

Typy ludzi na siłowni #6 – Dziewczęta z anoreksją

To co, że nie mamy nic poza kośćmi, przynajmniej nie jesteśmy takie jak tamte, o, tłuste ściery.

50 kg? Za dużo!

Na każdej siłowni (chodziłem łącznie na trzy, więc moje zdanie jest niepodważalne, nara) są laski, które już nie muszą ćwiczyć. Ba, nawet nie powinny. Brzuch mają wklęsły, tyłek mają na innej orbicie, a cycki… No wierzę, że są, ale po prostu zapominają je wziąć se sobą. Ale za to jakie mięśnie!

Bicepsy takie jak facet bez treningu, łydki takie, że jest w stanie przejechać całe 15 (słownie – piętnaście) kilometrów na rowerze i klata (nie mylić z piersiami, takie laski mają klaty jak faceci) jaka wyrobiona!

A potem idzie na imprezę i tańczy razem z super twardą, rzekłbym – betonową, ścianą.

Dziewczyno, to nie jest fajne!

Okej, mam kilku znajomych którym się to podoba. Gdy laska ma mega płaski brzuch, zero tłuszczu (i biustu) i mięśnie. Najczęściej to są właśnie Ci koledzy, którzy laski oglądają tylko w formacie .jpg.

Dlatego nie jest w stanie wyobrazić sobie jeden z drugim takiej abstrakcji, że leży / siedzi z dziewczyną, ogląda film, próbuje się przytulić, co prawda zabiera się jak pies do jeża, no ale zawsze, a tu bum – ręka spada bo ma zbyt kościste żebra. Okej, próbujesz jeszcze raz złapać, tyle że wyżej. No i dalej fail. I dalej i dalej.

Ale za to pogadać o niskokalorycznych i bogatych w białko śniadaniach można.