Forma

Typy ludzi na siłowni #9 – Karki

– Kochanie, co robisz w walentynki?

– Eee, jak to czwartek, to trica i klatę

Uwielbiam ich

W karkach, ale takich prawdziwych, co bica mają jak ja głowę, a iq jak długość ich penisa, uwielbiam to ich poświęcenie. Litry potu na każdym treningu, katowanie każdego mięśnia, picie białka (bananowego oczywiście) po każdym treningu, a w drastyczniejszych przypadkach – wstrzykiwanie sobie jakiś gówien.

Na samej siłowni więcej czasu spędzają siedząc na ławeczce robiąc sobie przerwy niż ćwicząc, ale to nie umniejsza ich zaangażowaniu.

I kocham ich ćwiczenia

Mój trening na siłowni to głównie cardio z elementami siłowymi. Wiecie, macham hantelkami, co by wstydu nie było. W czasie gdy ja macham, karki kładą się na ławeczce plecami do góry, łapią hantle i przybierają pozę łabędzia. Nie wiem jakie mięśnie wtedy ćwiczą, ale zawsze umieram ze śmiechu.

Ostatnio, rekordzista przez którego musiałem wyjść, bo nie chciałem mu się śmiać prosto w twarz, stwierdził, że będzie rzeźbił mięśnie karku. Po co komu mięśnie karku tego nie wiem, ale mu są pewnie niezbędne.

Zawiesił sobie opaskę na czole, przyczepił ciężar i robił ruchy góra – dół, wyglądając przy tym jak upośledzona małpa, która widzi banana.

Ciężkie jest życie karka.