Przemyślenia

Umiesz?

Sesja skończona, jeden egzamin przeniesiony na wrzesień, stres wreszcie zażegnany. Tylko jakiś taki niesmak dalej pozostał.

Oczywiście, że nie

Dobra, z tym stresem trochę przesadziłem. Były może ze dwa examy przed którymi siedziałem jak głupi nad notatkami i faktycznie kułem ostro. Gdy widziałem, że nie mam szans by ogarnąć cały materiał, dla otuchy pytałem znajomych czy umieją, czy może tak jak ja są w czarnej dupie. I wiecie co?

Każdy zarzekał się jak bardzo leje na dany przedmiot i jak mało z niego wie. Niektórzy nawet prześcigali się w tym, kto mniej zrobił. ‚Ja nawet do notatek nie zajrzałam!‚, ”A ja to nawet nie wiem z czego piszemy, hihi!’. Rozjeżdżałbym walcem.

Wiem, że to nie jest problem tylko i wyłącznie studentów, lansowanie się niewiedzą prześladuje mnie już od liceum. Każdy zawsze olewał wszystko, grał w gry całymi wieczorami, nie robił żadnych zadań domowych, ale jak przychodziło co do czego, to każdy z moich znajomych zawsze był przygotowany, nauczony, a z testów dostawał same pozytywne oceny.

Przed ostatnim, w sumie najważniejszym egzaminem w sesji, zamiast uczyć się, zastanawiałem się z czego wynika to zachowanie. Doszedłem do dwóch wniosków.

A) Ludzie w Polsce idą śladem ludzi z Ameryki – wyścig szczurów, podkładanie sobie nóg w drodze po oceny, bycie jak najlepszym w szkole, tego typu rzeczy. Tyle, że w Ameryce za dobre oceny jest dość srogie stypendium, w Polsce stypendium można dostać dopiero na studiach. I starcza na jedną dobrą imprezę, albo na trzy studenckie.

B) Ludzie boją się być pewni siebie. Ta teoria wydaje być bardziej prawdopodobna. Wielu z moich znajomych nie pokazuje publicznie swojej pasji, nie dzieli się swoimi poglądami, nie pisze bloga (O, hej :) ), bo boi się opinii innych. To samo tyczy się ocen. Lepiej zrobić z siebie tłuka, który powie, że się nie uczył nic i dostać 4, niż mówić, że zawaliło się całą noc i że jest się super przygotowanym, a dostać marną żenujące trzy na szynach.

Z dwojga złego, wolę powiedzieć, że się nauczyłem i zaliczyć wpadkę, niż całe życie przeżyć w cieniu, ale za to z czwórkami w indeksie i z zerową pewnością siebie.

4 Comments

      1. Przepraszam, ale jakiś idiota z gram.pl postanowił zakosić moją tożsamość i wykorzystał mojego maila oraz mój nick, aby tu wejść i napisać jakąś głupotę.

Leave a Reply

Your email address will not be published.