Przemyślenia

Widzę ich

the_bus_by_frogbillgo-d57kh5u

Jedna jazda autobusem, dziesiątki ludzi, setki spojrzeń, kilkanaście sytuacji, a z każdej z nich można byłoby napisać osobny wpis. Klasyczna sytuacja w komunikacji miejskiej jakiegokolwiek większego miasta.

Typowy Mietek

Nie wiem jak miał na imię. Nie wiem kim był i dlaczego skończył, tak jak skończył. Nazywam tego typu ludzi per Mietek. Nie jest żulem, nie śmierdzi alkoholem. Nie rzuca się na innych pasażerów, jedzie sobie spokojnie. Samemu. Odrzucony, wyśmiewany, obrażany, niekoniecznie ładnie pachnący. Tak, Mietek to typowy bezdomny. Ale nie bezdomny – żul, którymi osobiście gardzę. Mietek to typ bezdomnego, którego trzeba odróżniać od typowego menela. To człowiek, któremu się w życiu nie powiodło. Żona go wyrzuciła z domu i wygrała w sądzie, stracił pracę, albo wykonywał pracę dzisiaj już nikomu niepotrzebną, zachorował i wydał cały hajs na leczenie. Są setki możliwości. Ale większość i tak nazwie go śmierdzącym żulem, usiądzie jak najdalej od niego, albo wyzwie i każe opuścić autobus. Człowieczeństwo.

Typowy słuchacz rapu

Uwielbiam stereotypową definicję słuchacza rapu. Debil w dresie, słuchający muzyki z telefonu, najczęściej z łysą głową, czapeczką z zgiętym daszkiem firmy Nike. Często w akompaniamencie swojej laski, ewentualnie foki, albo maniurki w legginsach lub dresie. Uwielbiam go, bo jest prawdziwy. Niestety mało kto wie, że tyczy się tylko słuchaczy rapu tego ,,ulicznego”. Tego, gdzie w każdym utworze pojawiają się wrzuty na policję, pozdrowienia dla ziomków, którzy widzą świat zza krat i wszechobecna miłość do marihuany.

Oczywiście nie zabrakło tego typu pasażera. Przywykłem już do tego, ale ten był wybitny. Włączył muzykę, położył sobie telefon na ramieniu tak aby nie spadł, a muzyka była jak najbliżej ucha i żeby mógł się delektować każdym dźwiękiem gdy jechał. A po chwili zaczął śpiewać. Tak,  śpiewać, dobrze przeczytaliście.

Na szczęście szybko wysiadł, bo nie umiem długo powstrzymywać śmiechu.

Typowy Polak

Południe, sobota. To taki dzień i taka godzina, która kojarzy się z wstawaniem po imprezie. Ale niektórzy dopiero wtedy zaczynają imprezę, tyle że całodniową. Ewentualnie całotygodniową. Mówię tu o grupie ludzi, którymi gardzę najmocniej spośród wszystkich w tym autobusie. To Ci, co nie mają żadnych oporów przed otwarciem piwa w autobusie w godzinach południowych i gadaniu o tym, jakie to życie jest ciężkie. Jak ciężko mu w pracy idzie, bo szef coś od niego chce, jak to żona go męczy, jak bardzo chciałby to wszystko olać. Prędzej bym popełnił samobójstwo, niż należał do tej grupy. Generalnie – do jakiejkolwiek z tych grup.

Typowy Baluk

Siedzi sobie, taki o, chłystek. Czyta, obserwuje ludzi, stara się nie zwracać na siebie uwagi, bo i nie ma czym. Ubrany jak przeciętny, młody człowiek, któremu ciężko cokolwiek zarzucić. W myślach opisuje ludzi, których widzi i przez całą jazdę zastanawia się, czy Ci ludzie robią to samo z nim. I jak oni go widzą? I czy oni też go w myślach opisują, tak jak on opisuje ich.

Bo wrzucić go na Spotted, to na pewno go nie wrzucą.

6 Comments

  1. Ostatnio słyszałam w tramwaju rozmowę dwóch takich o, że się tak wyrażę typowych Polaków. Tylko, że niestety ubrani w dresiki i z ogolonymi „łbami”. Chlali piwsko na schodkach i głośno sobie bekali.
    Ten jeden do drugiego mówi:
    – No wiesz, pracy nie ma, słabo, jeszcze Mietek mi jakąś szopę kazał rozebrać i mówi, że mi da stówe siana to nawet nie poszłem.
    – Co ty pierdolisz stary… moja Iga to mnie tak wkurwia, jak jej wczoraj przypierdoliłem w pizde to do koleżanki (coś tam coś tam)

    Na co ten drugi normalnie pokiwał głową z uznaniem i gadał coś o wyjeździe za granicę, żeby klatki do ptaków zbijać, czy coś w ten deseń.

    Nie wiem czy puenta jest. Chyba nie umiem jej opisać.

    1. W rozmowach dresów NIGDY nie ma puenty. No chyba, że sama jesteś dresem, wtedy może coś tam zrozumiesz, inaczej – no way :D

  2. Obserwujesz ludzi ?? A myślałem że czytasz książkę, tak jak wcześniej pisałeś. Baluk zdecyduj się na jedną wersję i jej się trzymaj.

        1. No a gdzie widzisz problem w oderwaniu się na moment od czytania i spojrzeniu na ludzi? Albo słuchaniu co mówią?

Leave a Reply

Your email address will not be published.