Lifestyle Media

Wielkanoc w dobie Internetu

Pamiętacie jeszcze jak to było, nie mając w czasie świąt dostępu do Facebooka?

Kiedyś

Nie chce tutaj rzewnie przypominać jak fajnie było, gdy grzało się do kościoła ze święconką i szukało prezentów. To jest raczej aż zbyt odległe. Nie chce też mówić, że święta to czas refleksji i zastanawiania się nad swoim życiem, bo nigdy nie były one tego typu dniem, przynajmniej dla mnie. Dawniej, w świętach Wielkanocy, chodziło o słodycze. Tak, o słodycze.

Szukanie ich rano, a później szamanie ich przez cały dzień. Świetna rzecz. Zwłaszcza dla małego dzieciaka. Co prawda, do teraz nie rozumiem, dlaczego je się akurat zające z czekolady, no ale cóż, jestem blogerem, nie muszę wiedzieć wszystkiego ;). Chociaż z drugiej strony, czekoladowe zające są mniej kontrowersyjne niż krzyże i Jezusy z czekolady. Tylko dlaczego akurat zając? Zwłaszcza, gdy mamy śnieg za oknem?

Dziś

Sto zdjęć na Instagramie. Na każdym jedzenie, śniadanie wielkanocne, dziecko szukające słodyczy i oczywiście słodycze. Nic więcej, nie ma tego dnia innych zdjęć w Internetach. Na fejsie tylko życzenia, posty typu ,,Ale się obżarłem, jezu”, zdjęcia z rodziną i narzekanie na śnieg. Ewentualnie zdjęcia z rodziną, zdjęcia z życzeniami i oznaczanie na nich 500 znajomych. Email? Spam od firm z życzeniami. Na telefonie to samo, Orange całkiem się postarało, ładne takie całkiem były te życzenia. Nawet w grach nietrudno zauważyć święta. Eventy, jajka, strzelanie kurczakami. Oczywiście o przezabawnych obrazkach w necie, traktujących o śniegu w święta, aż żal wspominać. Jak dobrze, że trwa to tylko kilka dni.

Dobrze byłoby spędzić święta bez dostępu do Internetu. Z rodziną, spędzając dzień razem, rozmawiając. Mi niestety się nie udało, może wam się uda, powodzenia. Wesołych! :)

One Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.